Witam
Klaczek,Kasia oczywiscie zaspokoje Wasza ciekawosc,moj maz pochodzi z Afganistanu.Pewnie kazda z Was wie wystarczajaco duzo na temat tego kraju,bo jest o nim glosno.Ale oprocz ludzi,ktorzy doprowadzili ten kraj do ruiny mieszkaja tam wspaniali,otwarci,rzyczliwi i niezwykle goscinni ludzie.Kraj rowniez piekny,oprocz piaskow sa przepiekne doliny,pelne zieleni,rzek,przepiekne gory,szkoda tylko,ze kraj targany jest wciaz wojnami,najazdami.Nie ma sie kto zajac zabytkami,ktore niszczeja,a sa unikatowe,szkoda.Znamy sie od 8 lat,od 5 jestesmy malzenstwem.Kilka postow wczesniej pisalam,ze wiele musielismy przejsc,zeby byc razem.
A ziola mojej tesciowej sa znane w calej mojej rodzinie i wsrod przyjaciol.Przerozne mieszanki,mikstury badz dla nas wydawac by sie moglo zwykle rzeczy dla nich sa lekami.Oczywiscie maja dostep do lekow,ale wciaz najbardziej popularne sa te ktore sami sbie robia.Pamietam jak bylam tam i rozbolala mnie nerka,wczesniej mialam juz z nia problemy.Dostalam do wypicia wywar z ususzonych ogonkow od czeresni,ususzonych "wlosow" z kukurydzy i srodkow z orzecha wloskiego,to wszystko mialo postac przez noc i nastepnego dnia rano musialam to wypic,sikalam co 10 minut,ale od tamtej pory nie pamietam o nerce.Rowniez ziola na zoladek,watrobe,wzdecia mam wyprobowane na sobie,najlepsze tabketki sie chowaja.
Oj,rozpisalam sie,moglabym tak dlugo,bo kraj ciekawy a ludzie wspaniali,szkoda,ze tak sie tam zle dzieje.