• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

kwiatuszek23 masz racje.. bedziemy sie bac już zawsze....

ameritum niestety przetestowałam już wszystko...ciepłego nie moge pic rano bo od razu haft, migdały nie pomagaja, w sumie ylko cola pomaga...imbiru nie jestem w stanie przełknąc bo mi "śmierdzi" ale nie ma rady, mi nawet bułki śmierdzą...

Majra kochana wcale ci sie nie dziwie ze srasz w gacie.... ale nt2,4 to jeszcze nic takiego... musiałoby nie byc koscio nosowej, problemy z przepływami w serduszku i tp... takze spokojnie.... aaaa test PAPPA moze cię tylko niestety dodatkowo zestresowac...
 
reklama
mysiak- niby wszystko wiem, wiem też że u mnie prawdopodobieństwo podstawowe będzie kiepskawe (33 skończone), ale męczy mnie to bardzo

magda- wizytę mam rano w sobotę, ale ostatnio rzadko jeżdżę na zakupy i zamierzam zabrać Majkę ze sobą do Łodzi, także wróce pewnie pod wieczór, a do samej Łodzi tez mam z 1,5 godziny autkiem

kwiatuszku- strach strachem, ale dla nas malutki suwaczek do podziwiania by się przydał, powiem ci że ja to nawet lubię patrzeć na swój suwaczek, i dodaje mi otuchy i nadziei, także może warto spróbować
 
nadzieja przykro mi ale powiem szczerze ze u mnie tez nie fajnie sie uklada a ta sytuacja dobiła jeszcze:(

nisiao tez zagladam nie zawsze sie udzielam ale co prawda buzia sie cieszy jak sa kolejne plusiki:)

hona ciesze sie ze jestes zadowolona z wizyty nio to jeszcze małemu przybedzie:)

anilek zycze wam plusikaaaaA:):)

kwiatuszku super:)

martussia wspolczuje na tym etapie ale moze to jednorazowy wybryk:)

mysiak jak widze jak udalo ci sie szybko zajsc to az buzia sie usmiecha :)a robilas jakies badania po poronieniu czy zadnych?
 
perelka86 nie robiłam zadnych badań... a starania zaczełam od razu po zabiegu, lekarz nie kazał mi czekac zadnych 3 miesiecy bo jka mowi to bardziej dla psychiki kobiety jest niz dla organizmu. organizm podobno ju po pierwszej @ jest gotów do przyjecia maluszka... zaszłam w 3 cyklu po poronieniu...
Ale moja ciąża to jakis cud... bo normalnie to musiałam sie starac latami... od 2000 roku do 2012 miałam az 3 ciąże poronione + jedna donoszona czyli średnia na 12 lat to co 3 lata ciaża...
 
Magda... oby to jednak był tylko zwyczajny okres i szybko zaczniecie staranka...
majra oby wizyta Cię tylko uspokoiła &&&&
mysiak ale ten suwaczek pędzi, serio mam :-)wrażenie, że ledwo co był ten 5 tydzień:-)


ja ledwo wstałam jakieś 40 min temu:baffled: odprowadziłam młodego do przedszkola, zjadłam śniadanie i przed 9 już w łóżku byłam:baffled::baffled:uwielbiam to, ale potem mam mega wyrzuty sumienia:baffled::zawstydzona/y::-(

moje krwawienie z poniedziałku zanikło rano we wt, potem późnym popołudniem zaczęłam, nie krwawić, ale plamić, wkurzyłam się, wystraszyłam i pojechałam do szpitala, tam gdzie roniłam,rodziłam itd i gdzie liczyłam na obecność mojej gin. Stwierdziłam, że na wizytę do jednego czy drugiego lekarza będę musiała długo czekać, poza tym kosztować będzie ok 160zł, a w szpitalu za nic.
Była moja gina, zrobiła usg, pełno takich czarnych plam tam było, niektóre pulsujące, co oznacza, że to płynna krew, ale nic niepokojącego nie widziała, powiedziała, że może się zaczynać okres, a może nadal jakoś się oczyszczam. Długo rozmawiałysmy, mówiła o badaniach, ale powiedziała, że bardzo często się okazuje ostatnio, że w takim przypadku, jak mój (ze mam jedno zdrowe dziecko i bezproblemową niemalże ciążę), że to naprawdę pech, jakaś wada płodu, nie wynikająca z winy rodziców i tyle...
ja daję sobie czas do końca przyszłego tygodnia na okres, bo tak by wypadał termin wg tej owulki, co ledwo tydzień temu była, marzę, by okres przyszedł, by macica sama się oczysciła, bo nie wyobrażam sobie, mieć zabieg tyle czasu po poronieniu, co znów opóźni starania..
 
perelka86 pierwsze dwa poronienia to były samoistne ok 5tyg ciazy a to teraz było z zabiegiem... jak widzisz udało sie zajsc...ale to naprawde cud... w moim przypadku :)

Loi a ja mam wrazenie ze moj suwaczek stoi w miejscu... ciagnie mi sie ten czas przeokrótnie....

Dzis moj mencizna pochwalił sie córce i mamy wspolne rozmowy.. czy chłopiec, czy dziewczynka jak wyjdzie, któredy?? przez gardło czy przez brzuch?? i wogole... wmiekam skąd u dzieci takie fajne przemyslenia...
 
reklama
Magda_88 :eek::eek::eek::no::no::no::no: ale ja tak nie chce, ja chcę solidny okres, niech się wszytsko złuszczy, oczysci a nie takie "pipcenie" przecież ja mam ledwo wkładkę poplamioną..:baffled:

mysiak leci leci czas:-) ale zawsze u kogoś szybciej niż u samej siebie:-) ale to już 9tc:-):-D
Fajnie, że córce powiedzieliście, my tak samo ostatnio, specjalnie się nie przejął, tylko raz na jakiś czas coś zapytał:-) np: "kiedy Ci brzuch pęknie?" i dzidzia wyjdzie:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry