• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Pleni Dobrym lekarzem też jest Sandecki, większość dobrych opinii o nim słyszałam, ale Pankiewicz ma chyba więcej dyżurów. Ja tez stoję przed wyborem nowego lekarza, ponieważ do tego, który mi prowadził ciążę nigdy w życiu już nie pójdę!!! Póki co zajmuje sie mną ordynator (w szpitalu - nie kazał mi jeździć prywatnie do NS) i jestem bardzo zadowolona. Mam cichą nadzieje, że już tak zostanie. Ale jak już będe musiała wybierać to właśnie zastanawiałam się nad wyborem między Sandeckim, Pankiewiczem i Blitkiem.
 
No Sandecki niby jest ok, ale w szpitalu zapomina ze ktos jest Jego pacjentem... :) Pankiewicza z tej strony nie znam, ale facet ma jeszcze zapał(bo młody) , wiedze, jest konkretny i sympatyczny... zahaftałam mu podłoge i nic nie powiedział, był wspołczujący, zrobił konkretny wywiad rodzinny ... a Blitka nie znam.....
 
mysiak o jej... to niezłe mdłości musiałaś mieć, że w gabinecie poszło... co do Sandeckiego - leżała ze mną dziewczyna, która u Sandeckiego prowadziła ciąże to był u niej 2 razy pytać jak się czuje, prowadził tez ciąże mojej szefowej to niby się interesował i poród nawet odbierał... ale ile kobiet tyle opinii. Tak samo mój "były" lekarz... niby ma dobre opinie ale ja na niego słowa dobrego nie powiem. Nie wiem jak można nie wykryć skracającej się szyjki... nie zbadać nawet stanu szyjki... w ciąży bliźniaczej:eek:. Chciałam to na nim wymusić na kolejnej wizycie... ale niestety było już za późno. Blitka poznałam w szpitalu i wydał mi się bardzo konkretny. Znajoma połozna, która pracuje na patologii w ZG też mówiła mi, że jest dobrym lekarzem.
 
moja koleżanka z pracy podczas porodu na Pankiewicza trafiła i chociaż nie był jej prowadzącym interesował się jej stanem i próbował pomóc. mysiak ma rację i to tez dla mnie ważne - młody i otwarty umysł, komunikatywny.. chcę tego lekarza na prowadzącego - nawet mój mąż przyjął mój wybór z wyraźną ulgą.
 
Witajcie ja wpadam z życzeniami bo dziś mam taki wolniejszy dzionek
no więc wszystkiego naj dla Was szczęśliwych rozwiązań , staranek i ciąż dużo dużo zdrówka bo to najważniejsze :)dla Was i Waszych rodzinek
 
pleni ja całą tą ciążę miałam dwa terminy porodu 17 i 21, wszystkie pomiary prawie cały czas wskazywały na 17 a widzisz mała ciągle siedzi w brzuszku :D jejku ale sie cieszę i mocno mocno trzymam kciuki &&&&&&
czarna ty masz dzis wizyte czy cos pokićkałam, jestem zakręcona jak ruski kołowrotek w oststnich dniach, ale trzymam kciuki i tak za was mocarnie &&&&&
karolka dziekuję u siostry ok pokarm ma a nawet dużo ale odciąga od jakiegoś czasu laktatorem i podaje małemu z butelki z domieszką zageszczacza wg polecenia pediatry żeby mu sie ąż tak nie ulewało, cycka daje mu w nocy ale raczej jako usypacz niż kolacyjka bo mały przy piersi szybciutko zasypia. Od kilku dni mały robi tylko 1 kupke dziennie, choc nie ma płaczu po minkach i prężeniu sie widac że go to dręczy .... byc może to wina tego zageszczacza .... ale wypija równiez herbatke koperkową, wiec nie wiadomo o co chodzi ważne że kupka dziennie jest, w piatek maja wizyte u lekarza to sie moze czegoś dowiedzą

nic kobietki :D ja sie zmywam, od tego czasu jak zasnełam w oczekiwaniu na kolejny skurcz tj w niedziele przed północą .... echo dosłownie nic, mała daje o sobie znac ale bardzo delikatnie, ja czuje sie ok, co jakis czas cos mi sie tam ulewa, ale czop nie odchodzi wiec wygląda na to ze będe czekać w szpitalu na rozwiazanie
nie wiem czy dam rade jeszcze dzis zagladnąć bo troche trzeba jeszcze zrobić a wstałam dziś bardzo bardzo późno i pewnie bedę miała dziś znowu setke telefonów i smsów od rodzinki i znajomych czy coś sie dzieje hehe, tak mam od kilku dni, jak nie goscie to telefony, smsy, e-maile :D pewnie przez ten termin z 17 którego sie trzymaliśmy :D teraz kazdy se mysli ze został pominiety w rozgłaszaniu dobrej nowinki hehe
także jakbym nie dała rady zaglądnąć, dziś bo jutro pewnie bedę w panice to wolę nie obiecywać na 9 w szpitalu ...., a że nie bedę miała dostepu do BB

życzę wszystkim
spokojnych, radosnych i pełnych nadzieji Świąt wszystkim oczekującym na rozwiązanie lekkiego porodu i przedewszystkim bezproblemowego, wszystkim zafasolkowanym duzo zdrówka dla nich i ich maleństw - żeby spokojnie czekały w waszych brzuszkach do terminu porodu i zdrowiutko się miały, dla oczekujących na zielone światełko i dwie kreseczki cierpliwości, spokoju i duzo wiary i oczywiście maleńkiego serca lub serduszek które będą biły w takt waszego przez kolejne 34 tygodnie, przesyłam wam na gwiazdke ostatni raz już chyba ciążowe fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~niech nikomu nie zabraknie :D

więc zmykam proszę o kciuki :D papa
 
IZW życzę szczęśliwego rozwiązania, w Nowy Rok wejdziesz już razem z nowo narodzonym dzieciątkiem :-)

Ja mam dziś fazę na sprzątanie, głównie robię porządki w pralni bo tam to jakieś pobojowisko się utworzyło. Ogarnęłam trochę i już mam przerwę :)

Nie wiem co z tym moim niby okresem, jeden dzień musiałam nosić podpaskę a teraz dwa dni brązowe plamienie. Moja mama mówi, że ona po łyżeczkowaniu (miała jakiś zabieg ginekologiczny w ubiegłym roku) też miała taki okres pierwszy jakby go nie było, dopiero drugi był normalny. W internecie też poszperałam i jest dużo informacji, że ten pierwszy okres może być właśnie bardzo obfity lub bardzo skąpy. No ale sama nie wiem. Niby jest 4 tygodnie po zabiegu więc czasowo może to być @ ... no nic zobaczę za jakiś czas się wyjaśni może. wkurza mnie tylko bo przy takim stanie rzeczy to nie wiadomo jak liczyć dni cyklu.

Małgonia jak się czujesz?

 
Witam
Pleni Gratulacje a maluszek jak najbardziej rozwija sie zdrowo i miarowo!
13X13 wieki Cię nie było.Jak córeczka
Izw Szczęśliwego rozwiązania i dużo siły
MAłgoniu bardzo mocno cię przytulam.
Majra dasz radę!!Malenstwo najważniejsze, niema nic gorszego od szpitala ale jeszce byle z 6 tygodni i bedzie już super.Ja z moją też leżałam miałam całą ciąże ale siedziałm w domu i mam swój cud urodziłąm ją w 36 tc dłuzej nie chciałą siedzieć:)
Aniołkowamamo- Piękna córeczka Gartulacje
KArola to wam sie dziadostwo przszwendało. Dużo zdrówka dla córeczki
nisiao- Po grudniu styczeń i się Wam uda.Grunt to pozytywne myślenie.
Neta zaciskam kciuki za II krechy
atemida Witaj.Zrób badanka może akurat w tym jest problem
Emka ty już 15 tc jak to leci:)
katkaa- dobrze że masz meża który cię wspiera.Ja nie raz mam takie dni
akash84 (*) dla twojego Leosia, pomalutku i Wy doczekacie się swojego cudu
A u nas jakoś leci.PArę lat temu jak trafiłąm na te forum to było lekarstwo na moją duszę i martwe serce. Tu nauczyłąm sie od nowa życia, i pozytywnego patrzenia na świat. DZiękuje
Moje dziecie będzie mieć 2 lata.Jak sobie pomyślę ze 2 lata temu leżałam w szpitalu i walczyłam o każdy dziń żeby leżała w brzuchu a tak sobie wyszła kiedy chciałą:) i wigilę spedziłyśmy już razem . Ze staranek nici, wszyscy dookoła w ciąży,a nam od stycznia nie wychodzi.Pozdrawiam Was wszytskie aniołkowe mamusie.:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry