Plenitude tak bardzo mi przykro, że musisz tego doświadczać, ile jeszcze będziesz musiała przejść, nim będziesz mogła nacieszyć się swoim upragnionym Cudem? :-(
Czasem mam mega ochotę wytargać Naturę za ucho, za takie występki, jakby nie znała umiaru :/ .
Mam nadzieję, że niedługo (oby jak najszybciej) otrzymacie wyniki, które Was uspokoją i zapewnią, że z dzidzią jest wszystko w porządku, że jest zdrowa i rozwija się prawidłowo.
Trzymam kciuki, że niedługo będziemy w rozmowach z innymi przerażonymi matkami po badaniach genetycznych przywoływać Twoją historię, jako tą która pomimo strachu napędzonego przez lekarzy zakończyła się dobrze - małym, uśmiechniętym, rozbrykanym, a przede wszystkim zdrowym brzdącem.
Czasem mam mega ochotę wytargać Naturę za ucho, za takie występki, jakby nie znała umiaru :/ .
Mam nadzieję, że niedługo (oby jak najszybciej) otrzymacie wyniki, które Was uspokoją i zapewnią, że z dzidzią jest wszystko w porządku, że jest zdrowa i rozwija się prawidłowo.
Trzymam kciuki, że niedługo będziemy w rozmowach z innymi przerażonymi matkami po badaniach genetycznych przywoływać Twoją historię, jako tą która pomimo strachu napędzonego przez lekarzy zakończyła się dobrze - małym, uśmiechniętym, rozbrykanym, a przede wszystkim zdrowym brzdącem.

) i pierwszy raz jechałam kawałek autem:-)
na szczęście na tej zew i blisko pachwiny
oczywiście boję się, co to może być... ehhhh już bym chciała ze spokojem czekać na starania, mam nadzieję, że w piątek ładnie @ przylezie i potem jakieś 16 dni i do dzieła :-)