agnieszkaala śladów owulacji może nie być już widać co nie znaczy, że jej nie było, są tu takie extra przypadki np. mysiak której gin powiedział, że raczej nie było w danym miesiącu owulacji a ona w tym akurat miesiącu zaszła.. u mnie gin wykluczył owu i dał primolut na wchłonięcie 3 cm cysty a ja do niego po 2 tygodniach z pozytywną betą zapukałam po duphaston.. lekarze też są omylni. tempkę rano, po minimum 4 godzinach snu, przed wstaniem z łóżka, zawsze tym samym termometrem ( u mnie najłatwiej było elektronicznym bo piszczał jak zmierzył ) najlepiej od 1 dc bo widzisz niższe tempki w pierwszej fazie i masz do czego porównać skok przy owulacji. można się przyzwyczaić, a nawet wykminić ciążę przed testem jak tempka nie spadnie w drugiej fazie (ja się tak właśnie zdziwiłam i przez wykres zrobiłam test). dlatego od 1 dc, ale jak chcesz potrenować to zakładaj formularz na npr już teraz, zaznacz 1 dc i po prostu od jutra wg ustalonych przez Ciebie zasad mierz i zapisuj, możesz też opisywać śluz jak go widać, potrenować jak najbardziej możesz.
enya jeśli rzadko był sex lub Twój mąż nie wiedział, że masz te dni a Ty cieszyłaś się po prostu z tego, że jest to było to trochę spontaniczne bo planowanie zajścia było troche dalej za radościa z obecności partnera. niestety u mnie nie było bo mąż jest bardzo mocno zainteresowany mną, moim cyklem i bardzo zależy mu na posiadaniu dziecka, dlatego siłą rzeczy sam pytał co, jak oraz na jakim etapie. zna cykl miesiączkowy lepiej niż niejedna kobieta. wie to co ja o każdym badaniu które robię, wie o każdej wizycie na której byłam, co na niej było i dlaczego. my mamy tylko siebie i tworzymy bardzo zamknięty i hermetyczny świat. tak nie da się uniknąć sexu zadaniowego. sam wielokrotnie mówił, ze najgorszym aspektem starań jest sex który ani dla mnie ani dla niego nie jest przyjemny bo nie jest spontaniczny i z potrzeby bliskości. to nie jest tak, że twierdzę, że spontaniczność zapewnia zajście w ciążę, uważam, że może ja ułatwiać. to, że zaszłam w 9 cyklu a nie 4 czy 5 może być tylko statystyka, ale może mieć związek z tym, że w 9 cyklu niczego się nie spodziewałam bo dałam kompletnie spokój, owulacji miało nie być. we wrześniu psychiatra też tłumaczył, że obsesyjne myślenie i zadaniowy sex podczas starań nie ułatwia zajścia a szkodzi na psychikę, to jego posłuchałam, sama byłam zbyt zapętlona by sobie pomóc więc coś w tym na pewno jest. to na ile pozwolimy sobie na lekkie odpuszczenie samemu sobie zależy od kobiety i jej nastawienia, mam po prostu nadzieję, że agnieszceali choć trochę się to uda bo będzie tylko z korzyścią dla niej, tym bardziej, że sama pisała, że zadaniowy sex też ich dotyczy.
jak ja się czuję, funkcjonuję z dnia na dzień, takie trochę zombie, nasłu****ę telefonu ze szpitala, ale to pewnie jeszcze długo. wiem,że Pappa to statystyka, ale jak słyszysz od gina słowa 'rokowanie jest złe' a patrzysz na ekran monitora i widzisz podskakującego malucha w brzuchu to coś takiego w człowieku zostaje, że nie da się tego opisać..