• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

loi gratki bety

kłaczku jeszcze spokojnie, Ty wiesz, że każda ciąża jest inna, poczekamy z Tobą na wynik bety &&&& a jeszcze bardziej na powtórny scan

czarna ginka chciała mnie zostawić na obserwacji bo 'to są skurcze a Pani jest zaniepokojona całą sytuacją', tak więc poszłam sobie sama jeśli uważali, że szyjka jest ok. jednak w nocy pobudka po 4 na siusiu i czułam znowu napinanie, wzięłam jedną nospę i lulu. już powiedziałam mężulkowi, że jak skurcze znowu się nasilą to idę na oddział, niech obserwują i kminią, ja nospy jak cukierków też jeść nie mogę. dziś jadę po l4 z mężulkiem to jak się uda pytnę gina co mam z tym wszystkim robić.

As to bardzo ciężka sytuacja, pamiętaj jednak, że masz dzieciaczki o które musisz dbać, postaraj się dla nich jak najbardziej uspokajać i oszczędzać.

Anulka oczywiście, że mąż może zrobić, muszę go już powoli na ten tryb przestawiać. oby kuracja u Twojego męża szybko i z sukcesem się zakończyła &&&&
 
Ostatnia edycja:
reklama
Juchu super wieściJ
Loi Kochana ciąża jest malutka więc niewiele widać. U mnieteż w piątek na usg nie wiele było widać,ale gin jest dobrej myśli więc i jajestem. Będzie dobrzeJGratuluje bety
As tak bardzo bardzo mi przykroL Po przeczytaniu wiadomości płakałamstrasznie, nie mieści mi się w głowie, że świat może być tak okrutny. A TyKochana idź do lekarza, bo z nerwicą niema żartów.
Kłaczku u mnie w piątek też nie było widać zarodka tylkosamo to ciałko żółte czy jak się to nazywa(tą taką otoczke w ktorej dzieckorośnie) więc się nie martw.
Pleni dobrze, że skurcze się uciszyły.
Katherinne ja co miesiąc miałam ciąże urojoną, a jak cykluznałam za stracony to ciąża była więc za Ciebie trzymam kciuki.
Anulka masz racje, że często w cyklach "straconych" zachodzimy w ciąże, ja jestem tego najlepszym przykłądem:D
Nisiao co u Ciebie?
 
Dzisiejsza beta powinna byc kolo poludnia, albo mi babka zadzwoni ze szpitala, albo po prostu poczeka z tym do czwartku - bede w czwartek na drugie pobranie, to mam sie z nia widziec.
 
Magda88, przepraszam, nie doczytałam, jak pisałaś o czwartkowej wizycie:-( Wierzę, że za te 13 dni będzie tak, jak sobie wymarzyłaś...
Enya? jak się masz?

Każdej z Was (już kompa, a nie z komórki;-)) serdecznie dziękuję za ciepłe myśli, słowa i wsparcie!!!:-D Jestescie wielkie i wspaniałe!! Anilek, Enya - to o Was zapomniałam ostatnio...:-)
Dziękuję, że dzielnie znosicie moje "strachy".. i panikę..

Chętnie też podzieliłabym się z kimś swoim nr komórki, jak i np kontaktem na FB.:-)
 
Dzisiejsza beta powinna byc kolo poludnia, albo mi babka zadzwoni ze szpitala, albo po prostu poczeka z tym do czwartku - bede w czwartek na drugie pobranie, to mam sie z nia widziec.
i będziesz się dowiadywać o wynik? czy wytrzymasz do czwartku?

Pleni, a dzwonili z wynikami amnio?
Pytałam Cię też czy brzuszek masz już widoczny i czy czujesz ruchy maluszka? :-):tak:
 
Dziewczyny jeszcze raz dziękuję za wsparcie ,za wszystkie PW .
Ja wiem ,że muszę się uspokoić dla swojej rodziny ,ale bardzo ciężko mi to przychodzi .
Nasza rodzina jest bardzo zżyta ze sobą ,często się widziałyśmy ,miałyśmy malutkie dzieci więc i mnóstwo wspólnych tematów ostatnio .
Ja Agę dosłownie widzę wszędzie i to mi sprawia największy ból ...
Jak siądę na kanapie zaraz widzę ją z czerwca jak siedziałyśmy naprzeciwko siebie i karmiłyśmy maluchy ,śmiejąc się ,że mamy cycowe potwory ....
Potem była jeszcze kilka razy do świąt i na święta na wigilię widziałyśmy się ostatni raz ...
Tak strasznie żałuję ,że tak mało wtedy rozmawiałyśmy ,bo tłum ponad 20 osób w domu ,więc nie było możliwości ....
Strasznie Aga zadomowiła się w moim sercu ,śni mi się codziennie prawie ,"widzę ją " w całym domu ,"słyszę ją ' ,jej śmiech ...
no padło mi na mózg dosłownie ...
naprawdę nie potrafię przez to wszystko racjonalnie myśleć :no:

Kłaczek ja wiem ,że przy bezzarodkowej ciąży beta rośnie ,ale zwykle wolniej to raz ,a wa ,że jednak jest pęcherzyk i coś widać ,a Ty piszesz ,że wcale pęcherzyka nie ma ,więc może gdzieś sobie w jakiejs naturalnej fałdzie macicy siedzi ,przyczaił się i go jeszcze nie widać .
Ja nadal mocno wierzę .:tak:
 
kłaczku ja tak szybciutko Ci napiszę , ze z Tomkiem na tym etapie był zarodek. z Adasiem też tak poszłam bo byłam pewna , ze też przecież będzie... a tu zonk tylko pęcherzyk i ciałko żółte i też się martwiłam teraz ten pęcherzyk dziś mi wiszczy jak szalony, trzymam kciuki aby u Cibie też tak było &&&&&&&&&&
 
Nie zadzwonie - nie wiem z kim gadac w tej kwestii. Z reszta beta nie zalatwia sprawy tak naprawde. Nie, jesli chodzi o wykluczenie pustaka, a o to mi teraz chodzi przede wszystkim.
As, pecherzyk widzialam. Zarodka nie.
 
Strasznie Aga zadomowiła się w moim sercu ,śni mi się codziennie prawie ,"widzę ją " w całym domu ,"słyszę ją ' ,jej śmiech ...
no padło mi na mózg dosłownie ...
naprawdę nie potrafię przez to wszystko racjonalnie myśleć :no:
As.. to normalne, to żałoba.. w ogóle nie padło Ci na mózg... to bliska Ci osoba, a dodatkowo odeszła w tak tragicznych okolicznościach, że nie można być na to obojętnym... daj sobie czas, nie kryj się z bólem i smutkiem.. ściskam ciepło
 
reklama
Loi gratuluję pięknej bety! Też bym już chciała być na tym etapie, a tu jeszcze trzeba czekać ze starankami na wyniki badań :hmm:
Kłaczku trzymam kciuki za następne usg, rozumiem twoje obawy, bo w sumie w 7 tc powinien być już zarodek, ale dziewczyny mają rację że może sprzęt mają do d.. albo zaciążyłaś później niż myślisz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry