enya81
Fanka BB :)
Witajcie dziewczynki, ja tak nieśmiało się wciskam bo wątek zrobił się typowo ciążowy :-) I bardzo dobrze tylko że ja trochę na innym etapie i nie za bardzo mam się czym chwalić;-)
Póki co jestem po II szczepieniu i bolało o wiele mniej niż za pierwszym razem - jestem mega zadowolona:-) Po histero też nie najgorzej, wiem tylko póki co że nie znaleźli u mnie żadnych zrostów, a co do reszty wyników (pobrali mi wycinek z macicy i badali krew co kilka godzin) będę to chyba miała na wypisie którego nie odebrałam bo zwiałam wcześniej ze szpitala. Za niecałe 2 tygodnie jedziemy do Łodzi na testy to odbiorę wyniki. Nasłuchałam sie u Maliny takich historii że do tej pory jeżą mi sie włosy na głowie. Wokół nas jest tyle nieszczęścia że nie da się tego ogarnąć....Dziewczyny jeżdżą po 6-7 razy na szczepienia, każde po 650 zł + po 2 razach test (min. 400 zł ale przeważnie ok. 1000 z badaniami które wyszły źle), nie licząc dojazdów i konsultacji - 300 zł każda. I oczywiście ból fizyczny i psychiczny....Jestem tym zdołowana strasznie
Nie sądzę że u mnie te 2 razy wystarczą, a skąd wezmę pieniądze później??? Załamka....
Co do reformy, ja akurat jestem za wyborem - moja Ala idzie we wrześniu do szkoły - będzie miała wtedy 6,5 roku, tyle co ja jak zaczynałam szkołę;-) W klasie ma być pół na pół 6-latków i 7-latków wiec nie boję się o nią. Zresztą ja od małego uczę ją mega samodzielności i w sumie zawsze była rok do przodu, zerówkę już "zrobiła " 2 razy, pierwszą taką eksperymentalną jak dzieci 6 -letnie miały iść w zeszłym roku obowiązkowo do szkoły a potem się z tego wycofali, a teraz zaliczyła taką normalną zerówkę z dziećmi 7- letnimi. Wszystkie nauczycielki mnie namawiali na szkołę, w tym ciotka która uczy takie dzieciaczki wiec podjęłam decyzję. A jak bedzie - zobaczymy!!! Każdy ma prawo do swojego zdania;-)
Póki co jestem po II szczepieniu i bolało o wiele mniej niż za pierwszym razem - jestem mega zadowolona:-) Po histero też nie najgorzej, wiem tylko póki co że nie znaleźli u mnie żadnych zrostów, a co do reszty wyników (pobrali mi wycinek z macicy i badali krew co kilka godzin) będę to chyba miała na wypisie którego nie odebrałam bo zwiałam wcześniej ze szpitala. Za niecałe 2 tygodnie jedziemy do Łodzi na testy to odbiorę wyniki. Nasłuchałam sie u Maliny takich historii że do tej pory jeżą mi sie włosy na głowie. Wokół nas jest tyle nieszczęścia że nie da się tego ogarnąć....Dziewczyny jeżdżą po 6-7 razy na szczepienia, każde po 650 zł + po 2 razach test (min. 400 zł ale przeważnie ok. 1000 z badaniami które wyszły źle), nie licząc dojazdów i konsultacji - 300 zł każda. I oczywiście ból fizyczny i psychiczny....Jestem tym zdołowana strasznie
Nie sądzę że u mnie te 2 razy wystarczą, a skąd wezmę pieniądze później??? Załamka....Co do reformy, ja akurat jestem za wyborem - moja Ala idzie we wrześniu do szkoły - będzie miała wtedy 6,5 roku, tyle co ja jak zaczynałam szkołę;-) W klasie ma być pół na pół 6-latków i 7-latków wiec nie boję się o nią. Zresztą ja od małego uczę ją mega samodzielności i w sumie zawsze była rok do przodu, zerówkę już "zrobiła " 2 razy, pierwszą taką eksperymentalną jak dzieci 6 -letnie miały iść w zeszłym roku obowiązkowo do szkoły a potem się z tego wycofali, a teraz zaliczyła taką normalną zerówkę z dziećmi 7- letnimi. Wszystkie nauczycielki mnie namawiali na szkołę, w tym ciotka która uczy takie dzieciaczki wiec podjęłam decyzję. A jak bedzie - zobaczymy!!! Każdy ma prawo do swojego zdania;-)
