• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Katka no ręce opadają kochana:(((Ja pierd...co te dziadostwa tak się Ciebie trzymają?!!!Bardzo mi przykro,że wszystko tak się opóźnia...Nie można się załamywać,wyleczysz to,będzie laparo,po niej wyczekiwany cudzik:))))Tule mocno i trzymam kciuki za same pozytywy.Pleni no mnie też to wkur...,że jak chce coś porobić to brzuch mi fiksuje i jak tu wszystko zapiąć na ostatni guzik...
 
reklama
Edyta89 ja aktualnie mam ciążę bez bolących cycków i jak na razie (tfu tfu) wszystko jest w porządku. Maluszek rozwija się dobrze, a za mną już praktycznie połowa drogi. Piersi wcale nie muszą boleć/być nabrzmiałe/wrażliwe na dotyk by ciąża rozwijała się dobrze. Jedyna zmiana w piersiach, jaka do tej pory zaszła to fakt, że urosły - poza tym wcale jakiejś szczególnej różnicy ciążowe/nieciążowe nie zaobserwowałam.
Najchętniej napisałabym, żebyś się nie martwiła, że to o niczym nie świadczy, że najlepiej skup się na czymś innym, relaksuj - ale brzmiałoby to u mnie dziwnie, bo chociaż już dawno zakończyłam I trymestr to i tak nadal lękam się, że "coś się wydarzy" i czas od wizyty do wizyty jest dla mnie koszmarny.
Jedyne, więc co napiszę to - tak, ciąża bez bolących cycków może rozwijać się prawidłowo. :-D
Trzymam kciuki za wizytę (widzę, że mamy tego samego dnia).

Liluś 87 mdłościami się nie przejmuj, wcale nie świadczą o silnej ciąży. Jakby się tak przyjrzeć różnych tutejszym historiom - są wśród nas kobiety, które miały mdłości/wymioty, a ciąża zakończyła się poronieniem, jak i kobiety, które nie miały mdłości/wymiotów i urodziły zdrowe dzieciaczki.
Na swoje mdłości/wymioty masz jeszcze czas. :tak:

Witam nowe Aniołkowe Mamy, zapalam światełko dla Waszych Aniołków (*)(*)(*).
 
Ciąża bez objawów - nie pamiętam, która się martwi, ale tak jak poprzedniczki mogę z czystym sumieniem napisać, że objawy do powodzenia ciąży mają się nijak. W pierwszej straconej ciąży piersi mnie bolały, się powiększały, a skończyło się jak skończyło.
W dwóch kolejnych nie bolały. Wymioty w tej ciąży to mi się zdarzyły w II trymestrze, bo dzieć herbaty na czczo nie toleruje, gardło na szczoteczkę nadwrażliwe - pierwszy trymestr bez haftowania.
O, coś w stylu zgagi w trzecim trymestrze mnie nawiedza, ale to naturalne, bo macica duża, żołądek mało miejsca ma to się cofa, bleee
 
czesc
My ja caly tydzien mam wolne bo miałam jeszcze zalegly urlop ale nigdzie nie wyjechaliśmy bo m zmieninl pracę i urlopu jeszcze nie ma...............
pogoda przecudowna, nic tylko w domu siedziec :baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled:

co do mdłości to ja uważam ze dobrze, ze sa w pierwszej ciazy rzygałam non stop przez pierwsze 4 miesiące, nie mogłam nic jeść i pic i z ciąza bylo wszystko w porządeczku, teraz wogole nie wymiotowalam, czułam sie ssuper, ze mogłabym gory przenosic i marnie sie to skonczyło.....................


spływam Kurczaka kapać :-D
 
Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa, powitania i gratulacje.

Liluś 87, kochana, zawsze trzeba mieć nadzieję. Jeśli dobrze dedukuję Twój nick, jesteś młoda... a nie jest nigdzie powiedziane, że jeśli poroniłaś raz czy dwa razy, jest większe prawdopodobieństwo, że poronisz znowu. Czasem tak się zdarza ale zdecydowana większość po pierwszym poronieniu rodzi zdrowiutkie dzieci. Powiem Ci więcej, moja ciocia roniła jedną ciążę po drugiej... ja już nawet nie pamiętam ile ich było, 6? 10? A potem w końcu się udało, urodziła zdrowiutkiego chłopczyka i? I jeszcze tego samego roku zdrową dziewczynkę. Trochę się zdziwiła, że i po dziewczynce nie przyszedł okres ale myślała, że coś takiego jak ciąża jedna po drugiej nie może się jej znowu zdarzyć, zwłaszcza przy dwójce maluteńkich dzieci i hm... deficycie czasu na przytulanie z partnerem. A jednak. Wyobrażasz sobie? Przysięgam, że nie kłamię to autentyczna sytuacja.
Ja trzymam za Ciebie mocno kciuki!

Edyta89 w ogóle się ie przejmuj że nie masz objawów ciąży. Tak jak powiedziały poprzedniczki, mogą przyjść później a mogą w ogóle nie przyjść. Najgroźniejsze jest jeśli objawy były i nagle ustąpiły. Moim jedynym objawem są bóle piersi, raz wymiotowałam, i zanim jeszcze dowiedziałam się, że jestem w ciąży popłakałam się na filmie naukowym o implantacji zarodka na zajęciach z Rozrodu zwierząt:shocked2: A ból piersi mam w kratkę, rano w ogóle nie bolą potem w południe bolą bardzo, tak, że wchodzenie po schodach jest nieznośne, potem przestaje boleć i zaczyna dopiero akurat jak chcę się ułożyć do snu.
 
Pleni - dzięki za troskę! Ja oczywiście stringów nie noszę, bo wiem czym to grozi plus tak fiksuję już na tle higieny intymnejm że chyba bardziej siuę dbać nie da:( Posiew był z szyjki... Masz rację, że lepiej że wyszło ale i tak jestem bezsilna całkowicie.. Dziś idę na kolejny posiew. Trzymajcie kciuki choć nie wiem czy po tygodniu brania antybiotyków jest możliwe wyleczenie. Na szczeęście mam super lekarkę, która widzi jak to przechodzę i powiedziała, że nie zaszkodzi spróbowac. A Ty kochana uważaj bardzo na stawianie się macicy, bo to troszkę za wcześnie na częste takie akcje. Najlepiej to leż - ja wiem, że łatwo mówić, ale da się, a może naprawdę uchronić o wielu złych konsekwencji. ja nie mogę uwierzyć, że Twoja mała już jest taka duża:):) To cudownie! tak się cieszę, że wszystko idzie już dobrze!

Emeczko - wiem, że mi kibicujesz - bardzo dziękuję, dobrze wiesz też, że się mocna staram. I zaraz po porodzie walczyłam o to, żeby obyło się bez depresji, potem choroba, potem problemy z owu, teraz światełko z okazji laparo i znów obuchem w łeb. Tracę moc. A jak Ty się czujesz, słyszę, że też stawianie się, ale chyba na tym etapie to już norma?:) Kiedy termin i jak będzie miała na imię mała?

Edytka - cieszę się, że idzie wszystko ok. Nie przejmuj się wogóle takim czymś jak brak "gazetowych" objawów. Każda ciąża jest inna i każdy kobiecy organizm też. A stres, który generujesz może bardziej zaszkodzić maluchowi niż myślisz -- także ciesz się chwilą i wszystko będzie dobrze!:):)
 
anty chcemy wyjechac na stałe...liluś oby to nie bylo nic powaznego.nie kazy bol brzucha na poczatq ciazy swiadczy o czyms złym.oczywiscie kazdy taki bol dobrze jest skonsultowac z lekarzem,ale organizmy kobiet sa rozne i roznie reaguja na ciaze.bedzie dobrze.ursa89 cudownie,ze wszystko jest dobrze.nuuudnej ciazy zycze:-).ilona ja nie wiem co bym zrobila w takim momencie,czy byla bym w stanie zobaczyc swoje dzieci,dotknac je...to jeszcze wieksze cierpienie...teraz zyjesz z poczuciem winy,a tak to zyla bys z ich obrazem....nie wiem co jest gorsze...nikt tego nie wie dopoki nie musi stanac przed taka decyzja.nie obwiniaj sie.kobieta w takich chwilach nie mysli racjonalnie.rozsadek zazwyczaj wlacza sie pozniej jak juz jest za pozno...widocznie tak musialo byc.oni wiedza,ze ich kochasz....edytko to co czujesz jest normalne kochana.pamietasz jak nie dawno Loi nasza miala takie rozterki,ciagly stres,strach???? teraz juz jest w 13tc i jest lepiej.u ciebie tez tak bedzie chco my juz do konca bedziemy sie baly nawet jesli bedzie dobrze...jesli chcesz komus powiedziec to powiedz,jesli nie to nie-decyzje sama musisz podjac.a co na to twoj maz? katka kochana przytulam...kurde nie wiem skad u ciebie wiecznie te paskudztwa...czy nie ma jakiejs skutecznej metody zeby to nie wracalo? plenitude czas szybko leci...juz 26tc...jak sie czujecie?


ja sie pytam do cholery co z ta pogoda???????????????????????????????????????
 
dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy, dzięki nim już się lepiej czuje i mniej boję, piersi mnie nie bolą to trudno widocznie taki urok tej ciąży. dzisiaj 6 tydzień, jeszcze 6 dni do wizyty. narazie nadal nikomu nie powiedziałam, mąż mówi że mogę zrobić to kiedy będę chciała dla niego to obojętnie kiedy, zobaczę jeszcze jak się będzie dalej rozwijała sytuacja w domu. przytulam was wszystkie, nie rozpisuje się bo na tablecie ciężko mi się pisze.
 
reklama
hona z ta kaszka róznie ale widze ze smaki maja podobne malinowa kaszka jestt blee ale za to bananowa i waniliowa ok zaczynałam jej wprowadzać dosypując nieiwelkie ilości do mleka mm
potem robiłam 1/2 mleka mm i 1/2 kaszki mimio iz jest ona do przygotowania na wodzie i karmiłam z butelki na smoczku trójprzepływowym z aventu na III jak jej zrobie na gęsto do jedzenia łyżeczką to dolewam wody na oko - rozrabiam w pokrywce z butelki aventowej ale tym to ona sie jak narazie tylko bawi łapki do buzi i zdrapuje z języka. Teraz to wygląda tak że jak jest wesoła i ma apetyt to robie jej jeden posiłek 150 ml dwie mocno czubate mm i 3 płaskie miarki z bebika kaszki. Ale zdarzaja sie dni że mi mleka nie chce bez smaka banan jeść wtedy do prawie każdego posiłku musze wsypac chociaż 1/2 miarki kaszki co by było bananowo a żeby nie przesadzić. Całkiem gestej z butli jeszcze nie próbowałam tym smoczkiem specjalnym do kaszek.
Co do marchewek zrobiona przez mame była blee, hipp blee, ale gerber już mniam. A marchewka z dodatkami to ta z ryżem też cacy.
Kaszki kupujemy z bobovity

liluś 87 dzwoń będziesz spokojniejsza jak pogadasz z ginkiem &&

edyta mnie cycki zaczeły fest boleć 7-8 tydz ty masz 6 tydz, nie ma sie co stresowac na zapas, zreszta każda ciąza jest inna ja byłam 3 razy w ciąży i za każdym razem inaczej wsztstko wyglądało &&

ilonko a co bym miała nie pamietać jak przez długi czas siedziałysmy obie na cpp codziennie, nie wiem co ci powiedzieć odnosnie twojej sytuacji ... to zależy jak sie z tym czujesz i czy jesteś szczęśliwa i spełniona. Wiem że wtedy nie bło ci lekko i miałas wiele nieprzyjemności ze strony rodzinki twojego byłego, przez co i wam sie nie układało. Nie wiem jak teraz wyglada twoje życie ale mam nadzieje ze jest ok i ze jeszcze sobie ułożysz zycie z facetem który na ws zasługuje &&

pleni ty i maleństwo teraz jesteście na takim etapie że moze sie wiercić na maksa a mamusia czuje go najbardziej pozazdrościc :D trzymam kciuki za was i ciesze sie że suwaczek mnknie do przodu. Oczywiscie && ciagle zaciśnięte
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry