prija dobrze że wróciłaś, mam nadzieję że już jest ok, a te bóle to faktycznie mogą być już porodowe

informuj nas co i jak, w razie czego będziemy zaciskać kciuki, ale narazie o to żeby mała grzecznie posiedziała jeszcze chwilę u mamy w brzuszku :-)
ja potrzebuję jakiegoś kopa w tyłek, cały dzień robię prezentację o tym Singapurze, powinnam już dawno to skończyć, chyba dzisiaj nie pójdę spać dopóki nie skończę, a obiecałam sobie że jutro biorę się za magisterkę i już żadnego zaglądania do innych spraw typu Singapur... najgorsze jest to że tą prezentację mam w zasadzie na środę ale wzięłam się za nią wcześniej żeby mieć z głowy, teraz widzę że to był błąd bo mam tendencję to perfekcjonizmu i ciągłego poprawiania, dlatego tak długo nad tym siedzę, jakby wzięła się za to na ostatnią chwilę to nie było by na to czasu, tylko zrobione i nie ważne, jest jakie jest, aby zdać
tak po za tym to jutro dzwonię w sprawie wyników histopatologicznych bo nie wiem jak mam to interpretować skoro oni napisali w rozpoznaniu ciąża pozamaciczna a w opisie makroskopowym (
makro a nie mikro ?) jajowód wypełniony skrzepami, to oznacza że nie badali tego pod mikroskopem i nie przyszło im do głowy sprawdzić czy w śród tych skrzepów jest moje dziecko czy nie??? już nic nie wiem, ciekawe co mi powiedzą
agnieszkaala a jak twoja magisterka i sesja? już praca oddana, czy jeszcze poprawki?