Dzięki za książkę, przeczytam w wolnej chwili. Już z pierwszych stron wynika, że bez sensu męczę co roku psa szczepieniami na wściekliznę, a jednak nie ma wyjścia i żaden cywilizowany kraj mi psa nie wpuści wiedząc, że nie jest szczepiony
Astmę i alergię to niestety mam w rodzinie, więc skłonność odziedziczyłam. Czy szczepienia na nią wpływają - tego nie wiem. Niewykluczone, w końcu to ingerencja w układ odpornościowy. Ale czynników w dzisiejszym świecie jest tyle, że ciężko będzie znaleźć winowajcę. Począwszy od sterylnych warunków, w jakich żyjemy, przez powietrze, jakim oglądamy, fale magnetyczne, które przez nas przenikają, a na wszystkich świństwach w naszej żywności, których nawet nie jesteśmy świadomi, skończywszy. Nie da się też wykluczyć tego, że alergia i astma istniały od zawsze, tylko kiedyś po prostu dzieci z tą przypadłością nie przeżywały zbyt długo. Ja z całą pewnością nie przeżyłabym wieku niemowlęcego, gdyby lekarze nie wiedzieli, co robić. Tutaj nic nie jest czarno-białe. Z autyzmem też nie ma opcji, żeby udowodnić, że jest bezpośrednio związany ze szczepieniem, nie mamy ku temu narzędzi. Jedynie dałoby się wykazać, że np. zwiększa ryzyko. Ale czy de facto to właśnie szczepienie zwiększa ryzyko, czy coś innego, co łączy rodziców, którzy szczepią dzieci, też się nie wywnioskuje.
W kwestii szczepień nie wiem, komu ufać. Nie mam pojęcia, czy głosy przeciw nie są też elementem nieuczciwej gry. Nie wiem, komu i dlaczego zależy na zaniechaniu szczepień. Można sobie wyobrazić bardzo prostą sytuację: koncern farmaceutyczny ma w zanadrzu lek na jakąś chorobę, na którym mógłby zarobić wielkie pieniądze, ale nie zarabia, bo inny koncern ma na tę chorobę szczepionkę i to on zarabia na tym pieniądze. Wiadomo, że w jego interesie będzie zdyskredytować tę szczepionkę, zasiać ziarno niepokoju. Nie jestem w stanie sprawdzić, czy "wiedza" przekazywana mi z tego czy innego źródła jest rzeczywiście wiedzą rzetelną a motywacja przekazywania jej jest słuszna.
Skoro szczepienia są obowiązkowe, jak zamierzacie nie szczepić? Albo jeżeli zamierzacie częściowo szczepić to na co?