Jestem wrocilam z mojego krotkiego wyjazdu,było na oczątku weselnie potem odpoczynek ze znajomymi,ale pozytywnie wszystko.
Doczytywalam Was cos niecoś.
Matita ogromne gratulacje ciazy,naprawdę bóle brzucha takie jeszcze będą trqać także sie nie martw,ja czasem do dziś mam takie w pojedyńcze dni,troszke minie zanim oswoisz sie z nowa sytuacją,mimo wszystko jest to zawsze zaskoczenie i sa pewne obawyale trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze

cieszę się bardzo ,że sie udało
Lena to co czytalam wygląda na to ,że lekarze sa nastawieni sceptycznie kurcze ,nie sądzilam że ten wzrost matakie duze znaczenie mysalam ze jedne dzieciaczki maja wiecej mniej wagi,to czekanie jest straszne.Mam nadzieje,ze to wszystko tylko groźnie brzmi a nie bedzie w tak naprawdę źle.....
Ktherinne a Ty kurcze mialas tez nie fają sytuację,dziecątko narobiło Tobie stracha,dobrze że wszystko jest wporzątku kochana,odpoczywaj ile sie da.....
Pleni jak milo że sie pojawiasz,kurcze teraz juz nie masz głowy i czasu na forum,ale dobrze że malutka dobrze sie rozwija i sobie radziice.
Karola gratulacje dla Ali,świetnie że aczela juz chodzic,teraz jak zapoznaje świat z nowej perspektywy,ciezko będzie nadążyc za nia ;-)
Ja po weselu i wczasach zadowolona,musze powiedzieć że rewelacyjnie sie czulam,powiwetrze mi sluzylo i naprawde balam sie tego wyjazdu,ze bede lezec itp a tu kurcze nawet na tance starczylo sily,wiadomo że nie szalalam za mocno,ale wytzymalam dlugo.Dzidziolek tak szalal w brzuszku,pewnie bylo przerazone skad takie dzwieki i te ruchy mamusi,że pol nocy szalalo a potem i nad ranem jeszcze.No a potem dziwna cisza ze zaczelam sie martwic czy cos zlego sie nie stalo z dzieciaczkiem.Po weselu juz bulo bardzo spokojne ledwo wyczuwalneże naprawde do dzis sie martwie czy jest ok,no ale z drugiej strony to jak jestem w domu to nie mam az tyle ruchu co teraz mialam i maluch w szoku
Dziś mam wizyte wieczorem,martwie sie troche czy wszystko jest ok.
Opuchlizna stop nieco zeszla,wczesniej byla masakra,teraz jest juz dobrze w miare.