• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Czekamy ja na Dzień Dziecka kupiłam pierwsze bodziaki, jeszcze uniwersalne :) My zaczęliśmy szybko, żeby tak jak Aga pisze - nie zostawiać tego na jeden raz. Ja przesądna nie jestem, więc bez krępacji dokonywaliśmy zakupów :) Obecnie mamy dzięki temu już 95% potrzebnych rzeczy i niczym się nie martwię :) No i mąż spokojny, że nie będzie musiał po sklepach biegać, jak coś się, nie daj Boże, wydarzy i pójdę do szpitala lub urodzę szybciej.
 
reklama
Onemoretime, ja cały czas mam skomentować i cały czas zapominam. Tysiak to nie jest dużo na życie. Szczególnie w Warszawie. Nam tyle to wystarcza co najwyżej na bieżące jedzenie, a gdzie ciuchy, leki, lekarze, przyjemności?

Czekamy, ja dopiero dwa ciuszki kupiłam i żyrandol do pokoju malucha. Mam jeszcze wózek, ale nie kupowałam, dlatego jest.

Dziewczyny, pomóżcie, bo mi się juz wyć chce. Co ja man zrobić z tym bólem kręgosłupa. Powiedziałam chwile przy stole u teściów i teraz to ja juz nie wiem, czy mam siedzieć, leżeć, stać czy wisieć. A to dopiero 22 tydzień i 4 kilo do przodu, co bedzie dalej? Jak ja mam funkcjonować? To samo w pracy, jak 4 godziny siedzę to juz pod koniec prawie zwisam z tego krzesła a ludzie na mnie patrzą i przewracają oczami...
 
Dziewczynki dziękuję za ponowne ciepłe przyjęcie - na Was zawsze można liczyć:-)
Katherinne żyję ale co to za życie hehe;-) Jakoś tak nauczyło mnie to życie cierpliwości i bardzo przystopowałam ze swoimi pragnieniami...

Karola z moim mężem w sumie OK - o wiele lepiej jak był w kraju;-) Ma teraz taką pracę że jak mu powiem że ma przyjechać bo są dni płodne to przyjedzie. Ja w sumie pogodziłam się już z takim życiem na odległość bo nie mamy wyjścia. Leczenie pochłania kupę kasy, tak samo jak zamiar kupna nowego mieszkania ( ale z tym też jest problem bo w lipcu mieliśmy już podpisywać umowę przedwstępną i brać kredyt a tu wszystko się przedłuża :no:). Nauczyłam sie funkcjonować sama chociaż jest ciężko bo szkoła Ali jest daleko od naszego mieszkania ale za to blisko mojej pracy (jak się rozłożę nikt dziecka do szkoły nie zawiezie), 3 razy w tygodniu po lekcjach Ala ma tańce, 1 w tygodniu zajęcia plastyczne i w soboty - basen. Sama chce chodzić a w sumie dopóki jest w I klasie to jej to jakoś nie koliduje bo chętnie odrabia lekcje;-)

OneMoreTime ja wiedziałam że to pragnienie sie w Tobie obudzi. U mnie jest tak że instynkt sam w sobie się wygasił bo tym wszystkim, ale po prostu chcę i wiem że się nie poddam. Później bardzo bardzo bym żałowała....
Wiesz co do Norwegii uważam że to pieniądze wyrzucone w błoto bo tam jeśli zna angielski - dogada się z każdym, a języka i tak sie nauczy pracując tam. Co mnie osobiscie dziwi to z tego co zrozumiałam Twój mąż chciałby żebyście w Norwegii mieszkali?? Wiesz, ja byłam tam ponad 10 razy,ostatnio w sierpniu tego roku a mój mąż pracuje w Norge już 2,5 roku i nigdy, przenigdy nie chciałabym tam mieszkać na stałe. Zarabiać pieniądze - jak najbardziej ale mieszkać - nigdy. I tak szczerze mówiąc, obawiam się o psychikę mojego męża bo On tam ledwo daje radę pomimo tego iż mieszka u swojej siostry i szwagra więc nie jest sam....I nie chodzi tylko o nas tu w Polsce tylko o mentalność Norwegów i rodzaj życia tam na miejscu.
 
Ostatnia edycja:
Czekamy ja jakoś chyba kolo 20tc zaczeŁam kompletować wyprawke,jak już płeć była potwierdzona.

Kat jak już wcześniej pisałam masaż,ciepłe kąpiele/prysznice.

Juchu zapomnialam Ci odpisac nt porodu sn. Ja chcialam poczuć jak się rodzi sn,ale tak krotko. Wole swoją cc;)

Lena jak tam?

Macie wieści od Nisiao?

Ja wpadłam się pożalić. Posprzątałam sobie dzisiaj tak porządnie. Mama ledwo weszła i już zdążyła nabrudzić,nabałagamic w kuchni i oczywiscie poszła zamiast posprzątać. Cholera,aż się popłakałam.
Boje sie też,że jak wróce ze szpitala z Filipem to zastane bałagan,syf. Najgorsze,że jak M będzie w delegacji to nawet nie będe miala kogo poprosic o pospratanie, a ja po cc nie będe mogla odkurzać.
 
To byl najgorszy dzien w zyciu:((((( Hana ma 6tyg do tylu:(((( wod nie mam wcale... Lekarz powiedzial ze serduszko tylko dlatego bije bo przyjmuje heparyne:(((( najbardziej mnie bolalo jak widzialam ze moja mala sie nie rusza:((( nic nie przytyla i nawet jagby teraz wywolali porod to jej nie pomoga:(((((( wyc mi sie chce!!!!!twardnienie brzucha to moze byc to ze macica sie szykuje do porodu...
 
Lenko czytałam wcześniej co się dzieje ale nawet nie chciałam nic pisać bo ciężko mi wyobrazić sobie co czujesz i jak sobie z tym radzisz ale teraz BŁAGAM CIĘ biegem zasuwaj do Polski. U nas zrobią co w mocy lekarzy żeby małą ratować. I módl się kochana, ja dawno się nie modliłam ale dzisiaj to zrobię.
 
reklama
Ja cały czas nie mogę się otrząsnąć i mam wrażenie, ze to jakiś koszmarny sen, nie mogę uwierzyć, ze lekarze są tak bierni cały czas. Za mało chyba rozumiem, nie pojmuje, czemu nikt nie podjął próby uzupelnainia wod, no czegokolwiek, jakiegokolwiek wód oprócz sprawdzania tetna dziecka. Strasznie mi przykro, Lena. Naprawdę strasznie mi przykro.

Agnieszka, grzanie nie pomaga, dlatego w akcie desperacji znow o tym pisałam. Dziś nieprzespana noc, bo jak za długo na jednym boku leze to boli, ale jak się próbuje przekręcić ro mnie to wybudza. I tak co kilka-kilkanaście minut. Lewy. Pobudka. Prawy. Pobudka. Lewy. Ech.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry