• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Magnolia, mam nadzieję, że Twój mąż będzie z dnia na dzień coraz zdrowszy. Strasznie mi przykro, że tyle czasu to wszystko trwa. No, ale weselicho będzie jak już będzie Was więcej, zdążycie się do tego przygotować, oby to był jeden z tych dni, które się określa jako te 'najpiękniejsze'.
 
reklama
Mąż ustawił se budzik chyba jakoś na 4:45, bo miał coś przy kompie do pracy robić.. i rezultat jest taki, ze on spi, a ja nie.. i w ogole mi sie nie chce:eek:
Na domiar złego, jeść mi się zachciało, a ja nigdy nie jem w nocy. Moze sobie chociaz jogurt wypije..

Dziś na 12:15 wizyta;-)
 
Mi maz o 3 w mocy wrócił i rezultat taki, ze spac poszłam dopiero ok. 3:30 (zawsze czekam) a teraz ledwo ciepła czekam aż łazienkę zwolni bo do pracy się muszę wyszukiwać. A pogoda taka, ze się w ogóle wstawać nie chce a juz na pewno nie wychodzić z domu. Leje. Psa jeszcze muszę wyprowadzić, brrr.
 
Brrrr jaka okropna pogoda. Nie chce mi się nosa z domu wystawić a mam troszkę załatwień... A tak sie mi nie chce że szok! U nas Oliwka dzisiaj przyszałała:tak: jak zasnęła o 19.30 tak wstała o 6 :-D:happy: co prawda przebudzała sie coś koło 1 jak mi M przysłał smsa że już dojechał do Katowic. Ale przytuliłam się do niej i spala spokojnie do rana. Teraz też już ją uspałam bo marudziła;-)
Loi &&&& za wizytę!:tak:
Lenka bardzo mi przykro....
Juchu, Agnieszkaala jak tam?
OneMoreTime mój M pracowała swego czasu za granicą. Jak by była możliwość to pewnie bym z nim pojechała. Ale on mieszkał u swojego szefa więc nie było jak. Zrezygnował jak poroniłam. Musiał się mną zaopiekować bo siadałam psychicznie! Wtedy by było dla mnie za wiele. Poronienie, rozłąka... To nie dla mnie. Teraz też szału nie ma jak pracuje w PL. Widujemy się raz w tygodniu w weekendy. W tamtym tygodniu był dłużej bo przyjechał w piątek i w niedziele pojechał. A tak to przyjeżdża w sobotę w południe i w niedziele wieczorem jedzie. A jak jest w domu to odsypia albo coś robi.
 
Juchu jeszcze nie urodzilam wychodze do domu i na porod sie nie zapowiada jak narazie . Wkurzaja mnie lekarze do szpitala przyszlam z czym innym , wychodze z czym innym niby cholestaza. Jeden mowi ze mam drugi ze nie zwariowac mozna.
 
Jestem w domu...dzieki z akciuki,to byl okropny czas pelen strachu,zwlaszcza że ne dostalam odpowiedzi skąd ta przyczyna jest.
Diwczyny to byl dla mnie koszmar te 4 dni w szpitalu.
Sama nie wiem co mam mysleć.
W sumie to przy badaniu gin szyjka była ok,malA TEŻ dobrze wymiary ma dobre jak na ten tydzien,ale tez nie takie duże itp.ale lekarz się zapytal kiedy bylam u ginekologa bo mam wód plodowych na granicy normy,nie wiem co to znaczy....Lekarz nie potrafil mi odpowiedziec co jest przyczyną w zasadzie to mój gin byl na urlopie.
No i lezalam w szpitalu 4 dni z wysokim cisnieniem,ze stresu mysle
W tym kierunku nic mi w zasadzie nie powiedzieli.
Okazalo sie z krwi ze mam jakis stan zapalny i biore antybiotyk,asargin i mam brac nospe 3x1 tabletce caly czas....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry