• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Karola tak żadnych złych myśli ! :tak: Nie podoba mi się to jak ten Kolega prawił Wam morały, jesteście dorośli i doskonale wiecie co robicie. A co do pieska to ja mam 4 letniego yorka i też sika jak się cieszy, a jak ktoś przychodzi to nawet go nie zamykamy mimo że na powitanie wszystkich pogryzie, po jakimś czasie się przyzwyczaja. Ja mojego psa uczyłam miesiąc ze jak chce iść na dwór to ma "wołać" no i nauczyła się.
 
Dziewczyny mnie tez na początku brzuch ćmił i ciągnął jak na @ i do tej pory czasami tak pobolewa, biorę wtedy nospe, klade sie i po chwili przechodzi.

Neta, Pleni mam kontakt z Katką, i ostatnio ma małe problemy rodzinne mam nadzieję, że nie będzie miała mi za złe, że napisałam :sorry:Wiem, że sie martwicie dlatego tak tylko z grubsza postanowiłam napisać, a może to pomoże, bo wiem, że bedziemy teraz wszystkie trzymac za nią kciuki.

Widzialam, że pisałyście o krążku. Lekarz powiedział, że profilaktycznie założy mi szew ok 16-17tc. Powiedzcie jakie macie doświadczenie w tym temacie? Co jest lepsze? Krążek czy szew?
W tej chwili moja szyjka ma ok. 3 cm, Jak się spytałam czy to nie za mało (biorąc pod uwagę, że niektóre piszą o 4-5cm szyjce) to lekarz odpowiedział że jest dobrze, przed ciążą szyjka też miała ok 3 cm, a na długość szyjki ma też wpływ wzrost, a że ja do kurdupelków nalezę - więc długość jest adekwatna do wzrostu
 
tekla wydaje mi sie,że teraz to chyba czesciej krążek zakladają,ale nie wiem czy dobrze piszę.
Karola dobrze,że dalas na luz a ten kolega to faktycznie jakiś niepoważny tu Wam wielce morały prawi a z psinka sobie poradzić nie potrafią i tak ją izolują.Dacie rade,niektorzy lubia byc upierdliwi i mądrzyc sie jakie to zycie jest itp,skoro do tej pory Wam to problemu nie sprawialo,ze prawa jazdy nie ma to sobie i teraz bez tego poradzicie.Dziwny koleś....
Prawo jazdy i posiadanie samochodu to dopero wydatek,co prawda jest wygoda,ale do samochodu trzeba i wlać i jednak sie psuje i na to też trzebamiec pienążki a on tu wielce Wam mowi,ze z dwojeczka dzieci bedziecie miec ciężej....
Ehhh

Magda
JAK tam sie czujesz?

Ja to się zchizuje tą choleostazą,wczoraj na wieczór nie wiem czy to woda czy co,bo skora zaswedziala a w tym miejscu babel wyskoczył,ale nie wszedzie.tAKIE LASKOTANIE na skorze,stopy i dlonie nie swędzą.
Cisnienie mam ok tzn 125 na 70 .

W nocy spać nie potrafiłam i wstalam,żeby napić sie mleka.
No i rano kurcze nie wiem czy to po mleko,czy to Kinia moja mnie uciska,czy coś innego...ale czuje ucisk takie uklucie w gornej czesci brzucha tak jakby pod biustem ,ale też troche nizej,mam czasem wrazenie że promieniuje mi do polowy brzucha.Nie wiem czy sie niepokoić czy wziąć nospe,czy macica moze też tak od gory boleć,boje się czy cos zlego sie nie dzieje w brzuszku ....czy to nie jest powiazane z tym swedzeniem.

TAEZ SIE ZASTANAWIAM czy dzwonic przy niedzieli do mojego gin??
 
Nie pamiętam komu już gratulowałam, a komu jeszcze nie, więc gratuluje pozytywnych wyników, długiej, nudnej, spokojnej, bezproblemowej ciąży. Aż się serce cieszy na wieści, że już niedługo (niby 40 tc, a moja jak z bicza strzelił) pojawią się kolejne forumowe maleństwa :-D.

Kat a istnieje szansa, że pojawienie się ketonów wiąże się ze stresem? Z tego co piszesz odniosłam wrażenie, że jak jesteś spokojniejsza to i ketonów nie ma, a jak się czymś stresujesz to potem się pojawiają. Stres wpływa na zaburzenie cukru, więc może i wpływa na pojawianie się ketonów, jak sądzisz?

Karola nie dziwie się, że smutno Ci z powodu pieseczka. Przyznałby koleś od razu, że nie pies jest oporny na wiedzę, tylko im się nie chce nad jego nauką pracować. Przecież to nie jest kwestia, że raz się powie pieseczkowi "siku robisz na dworze" i od razu pies załapie. Eh taki urok szczeniaka, że między radością a sikiem mija ułamek sekundy.
No ale ja się mądrzyć nie będę, mnie ten etap ominął, pies już miał rok nim się u nas pojawił.
Hihi, pomysłowy kolega, uświadamia Was jaka odpowiedzialność wiąże się z dziećmi, jakbyście spodziewali się pierwszego i nie mieli przerobionego tego tematu na własnej skórze. ;-)

Dzieć mnie rozpieszcza normalnie. Jeszcze do niedawna budził mnie co 3-3,5 h na jedzenie, a od kilku dni zaczął się przestawiać i dziś już nawet zrobił sobie 7h przerwę na jedzenie. Mój organizm zgłupiał, bo z nadmiaru nieprzerwanego snu jest ... przespany. Ciągle mi się spać chce, najchętniej zwinęłabym się w kulkę i spała dalej. Mam wrażenie, że bardziej wyspana budziłam się po 3h pobudkach w nocy.
No i z organizmem nie wiem co się dzieje. Od kilku dni czuje bóle jak na okres i parę razy pojawił się śluz lekko zaróżowiony. Już myślałam, że mi się @ z tego rozkręci, a tu cisza... Dobrze, że w grudniu wraca moja pani doktor (zrobiła sobie cały listopad wolny i mam nadzieję, że nie zdecyduje się przedłużyć urlopu), podskoczę do niej i dowiem się mam nadzieje więcej.
Przywykłam już do braku @, szkoda by było to zepsuć. ;-)
 
Nisiao na górze to być może żołądek. Stawiam, że może boleć Cię od stresu. Zrób sobie jutro badania na tę cholestazę i będziesz spokojna, nie ma co się stresować :) U nas ostatnio, odpukać, dobrze. Skurcze są wciąż częste, ale i tak jest ich mniej niż jak nie brałam Luteiny. Jutro mam wizytę, zobaczymy co powie lekarz odnośnie terminu. na początku listopada mówił, że szyjka rozwiera się od środka, więc jest nadzieja na początek grudnia, bo termin z miesiączki mam na 16.12. Mam jednak nadzieję, że Zosia trzymać się będzie terminu z usg i urodzi się 10-go. W sumie moja mama i mnie, i siostrę urodziła równo tydzień przed terminem, więc może i mi się uda :)
 
Karola zapomniałam w nocy dopisać - moja pierwsza ciąża dawała więcej ciążowych objawów niż druga, bolaly całe piersi, miałam od początku mdłości, byłam bardzo zmęczona.. W drugiej bolały mnie sutki i byłam senna, dopiero później doszły mdłości. Myśl pozytywnie, każda ciąża jest inna tak samo jak różne są dzieci które się rodzą :)

Asta moja bździąwa tak długo spała ale już przestała.. Od dwóch tygodni zasypia ok 4-5.. Skończyło się dobre ;)
 
reklama
Witam Was serdecznie po dłuższej znów nieobecności :tak:

Przede wszystkim Karola, Kobietka, Kłaczek - wielkie gratulacje!!! czekam na wieści z Waszych wizyt i codziennie czytam, jak się czujecie:-D
Karola, niestety nie mam już Clexane, ale widziałam, że dostaniesz go jednak ze zniżką:tak:
Magda!!!!! trzymam kciuki!! :-D:-D
Która z Was rodzi po Magdzie? :-D:-D

Zastanawiam się, jak to jest u mnie z tym karmieniem piersią, karmię w ciągu dnia co ok 2h, nocą mamy dwie dłuższe przerwy, ale za to tak od godz 20 czy 21 do plus minu północy, mamy bąki, popłakiwanie, prężenie, kupy, w ciągu dnia od jakichś 3 dni nie robi kup, dopiero wieczorem, jej się zbiera, aż pielucha dwa razy nie wytrzymała:-D:eek:
Narzekać nie mogę, Hania spokojna, w dzień generalnie spi, w ogóle nie ma jakichś wrzasków i ciężkiego darcia, odpukać, choć ponoć od 3 tygodnia życia zaczynają się kolki, także zobaczymy, co to będzie w nadchodzącym tygodniu..:eek:
Chodzi za mną czekolada, BARDZO!!! dziś zjadłam michałka, mmmm pyszny:-D:-D zobaczymy, czy Hani tak samo będzie smakował:eek:
Baby blues też raczej odpuścił, od tygodnia już jest zdecydowanie lepiej:tak:choć nie powiem, żebym BARDZO nie tęskniła za brzuszkiem, kiedy to dumnie go nosiłam:tak:... i tęsknie za snem..
Mąż mi zaniemógł troszkę - kicha, smarka, kaszle, a przede wszytskim MARDZI z tego tytułu:eek::eek: ale i tak na ile umie, to pomaga przy Hani;-)
Boję się, że mała przyzwyczaiła się też do noszenia, jak nie spi, to jest głównie na rękach, już się boję sytuacji, że będę sama z nią w domu, a ta będzie się chciała nosić nonstop i nic nie będę mogła zrobić czy to w domu, czy koło siebie:eek::tak:
Od piątku mamy leżaczek bujaczek, więc mam nadzieję, że w nim będzie sobie troszku leżeć i oglądać świat, a ja będę mogłą zadziałąć w domu:tak:
Ściskam Was serdecznie, regularnie czytam i kibicuję!!:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry