karola1388
Poprostu żyj...
dziekuje.
magda no tak jestem juz zachartowana w tym temacie...w koncu to 4 ciąża,z krwiakiem tez juz miałam do czynienia i dałam rade...bedzie dobrze.wczoraj powiedziałam mężowi,że sie nie poddam i Ala bedzie miała rodzeństwo.
tekla ahhh...pamiętam takie zdjątka...mam nadzieję,że teraz też się takiego doczekamy.
matita za wizytę &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&.
kat super,że udało ci się opanować cukier
.
a ja ugotowałam sobie kalafiora,popróżyłam bułką tartą i co??? po jednym widecu zebrało mi sie na pawia
...wiec teraz jem pyszne szproty w pomidorach.one o wiele lepiej są tolerowane
.zjem i do wyrka
magda no tak jestem juz zachartowana w tym temacie...w koncu to 4 ciąża,z krwiakiem tez juz miałam do czynienia i dałam rade...bedzie dobrze.wczoraj powiedziałam mężowi,że sie nie poddam i Ala bedzie miała rodzeństwo.
tekla ahhh...pamiętam takie zdjątka...mam nadzieję,że teraz też się takiego doczekamy.
matita za wizytę &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&.
kat super,że udało ci się opanować cukier
.a ja ugotowałam sobie kalafiora,popróżyłam bułką tartą i co??? po jednym widecu zebrało mi sie na pawia

...wiec teraz jem pyszne szproty w pomidorach.one o wiele lepiej są tolerowane
.zjem i do wyrka
Zwłaszcza gdy looknę sobie na dole jakiś thrillerek i potem idę spać na górę,książki też mocno pobudzają moją wyobraźnię... Dlatego już od bardzo dawna nie oglądam w ogóle horrorów bo te dopiero mnie nakręcały;-)Nawet nikomu o tym nie mówiłam,bo myślałam,że mi coś z dzieciństwa zostało i dorosłym to już nie pasuje,ale kiedyś zgadało się coś z siostrą na ten temat i okazało się,że ona ma podobnie,jej koleżanka też,teraz ty... to może jednak nie jest to takie całkiem "nienormalne"?... Też często myślę,żeby zakupić coś takiego jak gaz,ale jakoś tak schodzi.Z pewnością takie coś daje przynajmniej poczucie bezpieczeństwa.Orientowałaś się już w temacie?Ciekawe czy można kupić pistolet gazowy ( nie każdy od razu wie,że to tylko gazowy).
straaasznie się stresuję na każdym kroku, każdym objawem, każdym brakiem objawów itd.. okropnie mnie to męczy i moich bliskich też, ale nie umiem się uspokoić. Już nawet lekarz mnie zna pod tym kątem
Z tego też względu rzadko się odzywam, bo naprawdę nie chcę smęcić, przecież wiem co napiszecie



jeszcze się nie orientowałam w temacie gazów. Ciocia mi kiedyś zasugerowała, ale jak powiedziałam mojemu J to mnie wyśmiał
ale cały czas o tym myślę. Chodzi mi tylko o moje lepsze samopoczucie i tak naprawdę nie zakładam, że będę musiała tego użyć