• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Jeju, no... Dziwić się, ze ja mam z tymi porannymi cukrami itp.rzeczami nie do końca poukładane, jak ja mam ciągle jakież głupie akcje w nocy. Teraz siedzę na krzesełku w łazience, zeby Kmieć blisko do kibelka, bo mi się znowu wydaje, ze będę miala totalny rozstrój żołądka, choć pewnie nie będę miala, ale takie wrażenie mnie wyrwało ze snu. Za to parę godzin temu stało się coś, co mi się nigdy w życiu nie przydarzyło i się okropnie wysyraszylam. Obudziłam się dusząc i dlawiac, zalana łzami zerwalam się na równe nogi. Nie jestem pewna, co się stało, prawdopodobnie przez sen się zakrztusilam i organizm zaczął się natychmiast bronić, w każdym razie pod wpływem nagłego kaszlu w momencie, kiedy się zerwalam z łóżka, cofnela się te, do gardła treść żołądka, powodując potworne szczypanie w całym przełyku i gardle i w okolicach wejścia do płuc. Nie mogłam tego wszystkiego odkaslac, a gdy jako tako ogarnelam syruacje, z kolei zrobił mi się skurcz oskrzeli i musiałam się ratować podwójna dawka moich leków (w sumie nic dziwnego, nerwy plus podrażnienie mechaniczne). Potem jeszcze godzine nie mogłam zasnąć bo cały czas mialam wrażenie, ze coś tam jeszcze nie tak, ciągle coś jeszcze odkaslywalam, a to swiszczalo coś, no i całe płuca mialam obolale, nad każdym oddechem musiałam się skupić, pamiętać o nim i niee byłam pewna, czy dostajemy odpowiednią dawkę tlenu. W końcu doszłam do siebie, ale to bylo po prostu straszne... A gardło czuje, ze dalej podrażnione.
 
reklama
A, onemoretime, u mnie chodziło o to, że w ciagu dnia musiałam za mało kalorii dostarczać, teraz od kilku dni ostatni posiłek jem po 22 a nie w okolicach 12 a i tak ketonow nie ma, wiec ewidentnie to nie bylo nocne głosowanie tylko ogólnee głosowanie. Jem teraz jeszcze częściej i produktów dozwolonych jem po prostu tyle, zeby się zapchać. Nie bywam glodna. I jest spokoj. Zobaczymy tylko, co z tym cukrem na czczo, chwilowo widzę poprawę, oby tak zostało, bo mam wyrok z insuliny w zawieszeniu jak problem wróci.

Alez jestem koszmarnie zmęczona po tej nocy. Koszmar.
 
dzin dobry.

kobietko wynik ladniutki.oby teraz sobie betka ładnie rosła razem z fasolką..

kat ty to masz przeżycia...wspólczuje.dobrze,że nic sie nie stało.

anty z mamą już lepiej.musi sie pilnować,bierze leki,mierzy ciśnienie.

kłaczku myśałam dziś o tobie.kiedy masz scan? wiesz może?


a ja kochane nie mam totalnie weny na pisanie ostatnio:baffled: wszystko mnie męczy,najlepiej leżała bym tylko,nic nie robiła.właśnie zjadłam obiadek,zupke botwinkową i juz mnie na pawia zbiera.wczoraj miałam wizytę u gina,narazie nie załozył mi karty ciąży,za tydzień mam usg żeby zobaczyć co z tym krwiakiem i czy pęcherzyk urósł itd...plamienia nadal nie mam,brzuch pobolewa,ale tak tępo...to taki tępy ból,bezbolesny na którego nospa nie pomaga...
 
Nie wiem, karola. Bylam u GP, ale cos sie zmienilo w systemie i teraz powinnam ciaze zglosic do poloznej bezposrednio, czyli czeka mnie wycieczka do Crowle, bo choc blizej mamy do Scun, to jednak rejon mamy po tej stronie Trentu i czesc. Wybiore sie w przyszlym tygodniu bo to kilka mil stad i potrzebny mi samochod z kierowca. Co sie uda zalatwic nie wiem.
 
onemoretime mąż niech się śmieje ile chce,cwaniaczy bo na facetów czyha o wiele mniej niebezpieczeństw niż na nas,słyszałaś o jakimś facecie,któremu wyrwano torebkę?;-):-DJeśli poczujesz się pewniej z gazem to go kup i tyle,fortuny przecież nie może kosztować...Muszę poszukać na allegro.
karola miło,że z mamą lepiej.Co do samopoczucia to ja w ciąży nie jestem ale jak popatrzę za okno i widzę wszędzie tę szaro-burość to też mi się odechciewa wszystkiego...
kłaczek brakowało tu twoich opisów nowych pomysłów małego prezesa...;-)
kobietko oby tak dalej&&&&&&&&&&
kat ale miałaś noc,brr...
 
hej kochane :-) DZIEWCZYNY chciałam wam pogratulować fasolinek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:tak::tak::tak::tak:nie będę wymieniać bo tyle mamy nowych brzuszków że nie chce nikogo pominąć :no: u nas dziewczyny wszystko dobrze maleństwo mnie kopie jak szalone :-)tak patrze na swój suwaczek i jestem w szoku już jutro 21 tydz kończe :szok:

Pozdrawiam was wszystkie i przepraszam ze nie jestem na bieżąco ale coś mi net strasznie mulił :-(
 
onemoretime mąż niech się śmieje ile chce,cwaniaczy bo na facetów czyha o wiele mniej niebezpieczeństw niż na nas,słyszałaś o jakimś facecie,któremu wyrwano torebkę?;-):-DJeśli poczujesz się pewniej z gazem to go kup i tyle,fortuny przecież nie może kosztować...Muszę poszukać na allegro....

Faktycznie, póki żyję nie słyszałam, żeby któremuś złodziej torebkę wyrwał:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry