• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

hej,
Neta dziękuje za pamięć. U mnie lipa. Filip daje w kość bo śpi tylko na rękach albo jak się koło niego leży, a jak nie śpi to chce tylko na ręce. Ala chora więc mam dwójke maluchów w domu. Pozatym ja się źle czuje. Mam ciągłe zawrotty głowy, mdli mnie z tego powodu plus bóle kręgosłupa i rąk. Ale się wyżaliłam. Za staranka trzymam kciuki. Ja w grudniu zaszłam w ciąże z Aluśką, za Ciebie mocno trzymam kciuki, żebyś miała wrześniowego maluszka. A co do lekarza to porażka, brak słów.
Juchu jak Norbert? Jest już w domu? Jak zniósł pobyt w szpitalu? Bardzo współczuje pobytu w szpitalu, Ala miała 2 razy zapalenie płuc ale na szczęście u Nas nigdy nie była potrzebna hospitalizacja. Jak malutka?
Kat jak się czujesz?
Loi ja jutro ide do gina na przegląd. Jakoś ciągle nie było czasu.
Która mamusia następna w kolejce? Liluś, Nisiao czy Kat?
 
reklama
Loi, nie mam pojęcia. Chciałabym jutro wyjść, ale nie wiem, co zadecydują, bo mały nie współpracuje, cały dzien prawie nie wykazuje aktywności, coś tam się przekreci od czasu do czasu a tak to cisza. A na ktg teraz jakieś drobne skurcze mi powychodziy, tylko oczywiście nie mogę się od nikogo dowiedzieć, czy to normalne, czy nie. Współlokatorki spoko. Położna za to jakoś wyjątkowo dieta na mojego męża, bo zwrócił jej uwagę, ze siedzę a mialam leżeć a potem zwrócił uwagę, ze jedzenie się nie nadaje dla mamy z cukrzyca. Poskarzyla się na niego ordynatorowi, ech... Jakas znerwicowana ta babka.
 
Witam
Dziekuje wszystkim za odzew w sprawie neurochirurga dla cioci.Niestety ciocia zmarla w sobote,dostala obrzeku mozgu,mimo wszystko lekarze wybudzali.Oddychala juz samodzielnie,niestety w sobote zmarla :-(Pogrzeb mamy w czwartek,daleko bo kolo Gdanska,my niedaleko Warszawy.Przykro strasznie.

Sluchajcie ja znowu tylko z prywata,bo przez to wszystko jestem wykonczona.Zauwazylam u Alanka ,ze jego siusiaczek zrobil sie czerwony i lekko spuchniety,zwlaszcza na samym koncu.Staram sie zachowac nalezyta higiene,nie wiem,co to jest.Raz juz tak mial,ale bylo to tylko zaczerwienienie,teraz w dodatku odczuwa chyba bol,bo przy przecieraniu podczas zmiany pieluszki wyraznie reagowal na dotyk.Co robic?Wtedy nastepnego dnia przeszlo samo.Doradzcie prosze,co robic.
 
Hona, my odciagalismy napletek Tymonowi, od malenkosci, tyle ile sie dalo, powolutku. Tak radzila i polozna i lekarze. Nie zaluje, latwo dbac i teraz o higiene i nigdy z siusiakiem problemu nie bylo.
 
Nam wlasnie kazano, delikatnie, tyle ile sie da, nic na sile. I rzeczywiscie z czasem odchodzilo co raz to wiecej. Po dziecku zreszta to widac, czy boli, robisz na tyle na ile pozwala.
 
Cześć dziewczyny, przepraszam, że nie doczytam Was teraz. Dziękuję za wsparcie i miłe słowa :) Zosia ma się świetnie, ze mną jest trochę gorzej. Wyszłyśmy dzisiaj do domu, nie mogłam wytrzymać tam psychicznie. Personel był super (no poza kilkoma pielęgniarkami), ale Zosia po 1,5 dobie życia z cudnego ssaka przerodziła się w bardzo głodnego ssaka, a u mnie niewiele pokarmu, więc się denerwowała, a ja płakałam razem z nią. Mój mąż pomagał mi każdego dnia, żebym mogła trochę odpocząć. Dzisiaj pokarmu jest już więcej, a Zosia jest zdecydowanie spokojniejsza. Jak jest najedzona śpi 2-3h. Dzisiaj tylko raz dostała sztuczne mleczko, więc jest sukces. Ja ledwie chodzę przez bliznę i ten krwotok, po wyjściu ze szpitala pojawiły się skrzepy o wielkości piłeczki do ping ponga - miała tak któraś? Padam z nóg, a jednocześnie nie mogę zasnąć. Tak się cieszę, ze jesteśmy już w domu.

Załączam fotkę mojej córy dla e-ciotek!
Zobacz załącznik 599353
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry