katherinne no to z tego co opisujesz to rzeczywiście musiał się obniżyć.Trudno jest powiedziec mi czy na tym etapie to norma,w sumie może norma.Co do boli,to ja mam takie bóle typu miesiączkowe przychodzą tak falami,jak mocniej to się kładę i mija.
Normalne wcześniej przy twardnieniu brzuchaskurczach,bolach podrzusza to brałam nospe,ale teraz już nie biorę.Nawet ostatnio mowilam o tym ginekologowi i on potwierdził,że teraz branie nospy to może mi szkody raczej wyrządzić niż pomóc.
Tlumacze sobie ze na tym etapie ma chyba już prawo boleć co jakis czas,że tak się przygotowywuje do porodu macica.
Ja to znowu ze zmartwieniem,pewnie zaraz zbiorę opieprz,ale sama się zastanawiam czy to olać,czy dzwonić do ginekologa,czy jechać na IP,CZY ROBIĆ BDANIA.
miesiąc temu robiłam badanie na choleosteze,wyszly ok,ale od jakiegoś czasu swędzi mnie skora we wnetrzu ud i na lydkach z tyłu,w ogóle to dostałam jakby takiej wysypki,i jak się podrapie to jak to zacznie swedziec to koniec.
Nie wiem czy to może hormony tak wariują i wychodza tego typu wysypki czy może powinnam wykonać to badanie na choleostaze ponownie.
Druga sprawa to ruchy dziecka,wczoraj zauważylam taki ruch jakby dziecko jak galareta się zatrzęsło,trwało to z dwie sekundy 3,takie szybkie ruchy,no nie wiem zy to normalne,zazwyczaj są to gwaltowne kopniecia,ruchy też plynne ale teraz w nocy drugi raz się to powtórzyło.
Ne wiem czy to normalne takie trzepanie,bo to dość szybkie,takie jakby wziąć jajko niespodzianke i zatrzepać co jest w srodku przed 3 3 sec.
Bardziej odczuwam to na dole.