naala no właśnie dla mnie to też jest zagadka, w Polsce nie ma czegoś takiego a tutaj tak, lekarz może ci kazać chodzić do pracy na 50%, albo więcej albo mniej, zależy jak uzna za stosowne... mi powiedział że rzadko kobietom w ciąży daje się całkowite zwolnienie z pracy

confused: dziwne, jak dla mnie, może miał na myśli pierwszą połowę ciąży) i że jak da mi 80% to nie będzie problemu z NAV (odpowiednik ZUSu) oraz że będę się ruszać i nie stracę kontaktu z miejscem pracy... tak to tłumaczył, trudno powiedzieć czy jakbym poszła do innego lekarza to dałby mi od razu całkowite zwolnienie ale np na krótszy czas, czy powiedziałby że 50% to maksimum co może mi zaoferować... z nimi nic nie wiadomo, generalnie są niechętni do zwolnień... ciekawe czy po tym miesiącu dalej będzie mi dawał takie zwolnienie na 80% a jak już brzuch całkowicie nie pozwoli mi się schylać do mopa to powie że teraz to już może na 100%

;-)
karola tak jak opisałam dają na 100% ale nie zawsze, lekarz ma prawo zdecydować np że jesteś zdolna do pracy ale przez pół dnia, a drugie pół masz odpoczywać... w pracy mój główny szef jeszcze nie wie o ciąży, nie mam pojęcia jak zareaguje... wie moja siostra, ona pracuje u nas na recepcji i jest taką "niby szefową sprzątania", czyli teraz będzie musiała nieraz iść i coś posprzątać jak mnie nie będzie w pracy i dzisiaj powiedziałam naszej "niby menadżerce" która zajmuje się właśnie wypłatami, obliczaniem godzin itp..., a właściciel firmy jest akurat z żoną w Krakowie u dentysty i cóż... dowie się jak wróci :-)
neta no jak nie było przytulanek to ciężko... ale jeszcze jest nadzieja :-) a jak nie wypali to obiecaj że przynajmniej będziecie się starać, bo my tu mocno trzymamy kciuki ;-);-)