Magdalena1607
Fanka BB :)
Edyta
Tutaj nic nie chca mi dac bo twierdza ze moge dziecku zaszkodzic, kombinuje domowymi sposobami typu mleko, migdaly itp ale nic nie pomaga, obiecywalam sobie ze jesli teraz nam sie uda i donosze ta ciaze to nie bede narzekac, na poczatku ciazy wymiotowalam przeciez dzien w dzien schudlam 10 kg w 2 miesiace i nawet nie jeknelam.
Ale teraz jak sie tak nazbieralo i staje sie taka coraz mniej "samodzielna" to mi ciezko.
Jestem dosc rozesmiana i enegriczna osoba i nagle leze caly czas ciezko mi sie podniesc, to az nie moge na siebie patrzec i lapie mnie taka dolowka
Tutaj nic nie chca mi dac bo twierdza ze moge dziecku zaszkodzic, kombinuje domowymi sposobami typu mleko, migdaly itp ale nic nie pomaga, obiecywalam sobie ze jesli teraz nam sie uda i donosze ta ciaze to nie bede narzekac, na poczatku ciazy wymiotowalam przeciez dzien w dzien schudlam 10 kg w 2 miesiace i nawet nie jeknelam.
Ale teraz jak sie tak nazbieralo i staje sie taka coraz mniej "samodzielna" to mi ciezko.
Jestem dosc rozesmiana i enegriczna osoba i nagle leze caly czas ciezko mi sie podniesc, to az nie moge na siebie patrzec i lapie mnie taka dolowka
jeszcze się nabiegasz z dzidzią a to już nie długo :-)
nie umiałam się cieszyć ich szczęściem...potrzebowałam prawie miesiąca żeby ogarnąć myśli i spojrzeć na jej rosnący brzuszek. A gdy ona była na porodówce, to wierz mi albo nie, ale w myślach rodziłam razem z nią...to był dla mnie taki symboliczny mój poród, bo praktycznie w tym samym czasie miało się to odbywać...teraz musi się udać! Musi być dobrze i finał tej ciąży musi być szczęśliwy..a jedyne łzy jakie mają płynąć to mają być łzy szczęścia!! Kochana walczcie, nie poddawajcie się, bo każda z nas zasługuje na to szczęście.