Ag Kochana tak mi przykro... Los Cię nie oszczędza. A jakie stadium tego nowotworu? I jaki rodzaj? Moja ciocia też ma raka jelita grubego. Wykryli go chyba w lipcu, na Boże Narodzenie miała operację. W badaniach obrazowych wyszła jeszcze "niewielka zmiana" w wątrobie. Mieli te dwa nowotwory usunąć razem, ale jak podczas operacji zerknęli na wątrobę, to od razu zrezygnowali - taki wielki. Teraz skończyła chemioterapię i znowu będą próbowali. Co do raka jelita grubego to wiem, że szybko wykryty daje duże szanse powodzenia leczenia chirurgicznego. Z całych sił trzymam kciuki, żeby wszystko skończyło się dobrze. Wiem, że teraz przed Wami ciężka droga. Będę się modlić, żeby P wyzdrowial.