Witam Was Kochane po długiej przerwie.
Choć milczę to każdego dnia znajduję chwilę by zobaczyć co u Was. Wracam w myślach do czasu kiedy straciłam Zuzię i trafiłam na to forum. Znalazłam tu wsparcie, dobre słowo, pocieszenie i zrozumienie. A kiedy zobaczyłam 2 kreski na teście dopingowałyście mnie i 3małyście kciuki. Teraz ja zaciskam mocno kciuki za każdą z Was! Modlę się do Boga i proszę by jak najmniej nowych Aniołkowych Mam tutaj trafiało. Proszę by staraczki wreszcie doczekały się cudu szczęśliwej ciąży, brzuchatki w spokoju dotrwały do terminów porodów a świeżo upieczone Mamy czerpały jak najwięcej radości z daru macierzyństwa. Tak, bo jest to prawdziwy dar!
4 miesiące po porodzie patrzę na Jasia i wciąż płaczę ze szczęścia. Bogu dziękuję że dał mi ten mały wielki Skarb! I choć nie zawsze jest łatwo i lekko, choć nie pamiętam już czym jest przespana noc, i czasem zmęczenie bierze górę to wiem że teraz jestem spełnioną Kobietą. Choć czasem z Mężem nie potrafimy się porozumieć, sprzeczamy się czasem kłócimy to nabieramy nowego doświadczenia, umacniamy nasz związek a Jaś go cementuje. W ciągu całego swojego życia nie byłam tak szczęśliwa jak teraz! Jaś rośnie a wraz z nim rośnie moja miłość do niego. Czasem aż boję się czy nie będę nadopiekuńczą Mamą, ale na tą chwilę oddaję mu całą siebie, przytulam tak często jak mogę, poświęcam cały swój wolny czas. I wiecie co? Nie pamiętam już jak wyglądało moje życie zanim Jaś pojawił się na świecie, a skoro nie pamiętam tzn że musiało być nudno

nasze życie nabrało zupełnie innego sensu.
Będę do Was zaglądać dalej! Pewnie nie raz wpadnę pokazać się z Jasiem, może kiedyś jeszcze wrócę z brzuszkiem ;-) kto wie co życie przyniesie
a tymczasem zaciskam piąstki!
Pozdrawiamy Was gorąco z Jasiem!





♥