karolcia81
czekam na szczęście.....
Karolcia ja samego porodu się nie boję, nie chcę tylko przykrych konsekwencji dla dziecka, owinięcia pępowiną a łożysko mam z przodu i wysokolub niewspółmierności matczyno-płodowej, dlatego mam nadzieję, że młodszy egzemplarz nie utyje za dużo i da mamie spróbować..
![]()
Wiem o co Ci chodzi....ja pamiętam jak na szkole rodzenia wszytskie się wypowiadały, że się boją porodu, bólu.....a ja powiedziałam, że zniosę wszystko, że ja się boje tylko o maluszka...żeby nic mu się nie stało...zniosę każdy ból.....
Lena - śliczny facet.....jak tak patrzę na te Wasze foty z USG to wspomnienia wracają.....i tak bardzo bym chciała znou poczuc w brzuszku te znajome motylki
lub niewspółmierności matczyno-płodowej, dlatego mam nadzieję, że młodszy egzemplarz nie utyje za dużo i da mamie spróbować..
, że dla mnie dziecko do sn nie powinno mieć więcej niż 3 kg lub 3 z drobnymi groszami bo mógłby być problem.. nie pamiętam już okoliczności rozmowy, chyba byłam zadziwiona, że córcia jest taka mała (główka 35 cm więc nie żałowała sobie
i waga 3 kg) i to chyba była jego odpowiedź, jednak nie mam pewności.. Mój gin przed porodem oceniał wagę na 2960 więc rękę i oko ma w miarę jak dla mnie
zapowiada się na egzemplarz podobny do siostry, bez pardonu okłada mnie ile się da 

po terminie..