Cześć dziewczyny.
Nevka, Jagus - cholera, tak dużo nas odeszło z październikowych mam ;(
Miałam zabieg 4 dni temu - 16 marca, lekarze stwierdzili ciążę, która obumarła w ok 6-7 tyg.. a w 6t1d byłam na usg i widzieliśmy bijące serduszko, wszystko było w porządku (prócz tego, że na usg ciążą była tydz. młodsza niż wynikało z om), nast wizyta za miesiąc, a tu nagle taka informacja jak grom...

Powiedzcie mi, czy normalny jest ból brzucha 4 dni po tym zabiegu? Krwawienie jest, ale mało obfite, ja nie dostałam żadnego antybiotyku, zaleceń, zupełnie nic, sama też nie miałam głowy, żeby się wypytać o różne rzeczy, a moja gin jakby mnie olała.. no i nie wiem, czy zgłosić się jutro do lekarza, czy może jednak trzeba odczekać jeszcze parę dni, bo może to normalne? Gorączki nie mam, ból jest jednego dnia, a następnego ustaje.. wczoraj mnie nie bolał, a dziś nie mogłam sobie miejsca na łóżku znaleźć. Miał ktoś podobnie?
Przepraszam z góry za chaotyczność, ale jeszcze mnie nie puścił szok i stres..