Renata dzięki: )
Po południe miło spędziłam.
Byliśmy u kuzynki męża, u mojej cioci i siostry ciotecznej.
Ja ubranka dostałam trochę kupiłam na początek takich do lekarza czy na wyjście ze szpitala, ale większość mam od kuzynek moich i męża. Też kupuję w pepco, a to co za małe oddaję takiej ubogiej rodzince za darmo uważam, że ja od tego nie zbiednieje, a ubogim może się bardzo przydać.
Rozmawiałam z moją ciocia ona też ma schizofrenie, chciałam ją przekonać do leczenia bo jest nie fajnie, ale ona się boi szpitala, a chciałaby porozmawiać z księdzem bo ma taką potrzebę. I wyobrażacie sobie, poszedł wujek do ksiedza i ten ksiądz na dzień dobry powiedział, że nie ma ani chleba ani pieniędzy: /a wujek mówi mu, że on w innej sprawie, że żona chciałaby porozmawiać, a ksiądz, że nie ma czasu i do widzenia.
My mamy takiego miłego proboszcza i obiecałam cioci, że go zapytam czy miałby dla niej trochę czasu na rozmowę.