OneMoreTime dasz radę!
Moja koleżanka zorganizowała ślub kościelny i wesele (duże) w 3 miesiące! I mieli kamerzystę, dja, fotobudkę, drona, pierwszy taniec, białą suknię z welonem i w ogóle wszystko wszystko
Uda się na pewno!
Z resztą my z mężem organizowaliśmy wszystko na odległość (500 km). Może i mieliśmy rok czasu, ale ustalanie np. bukietu ślubnego przez telefon to nie lada wyczyn!
Magdalena teraz będę miała właśnie połówkowe
Naala gratulacje!
Poród sn to nie lada wyczyn! Brawa dla Ciebie, że dałaś radę!
Asia ja po poronieniu zaszłam w ciążę w 6 cyklu. Teraz w tą ciążę w 3 cyklu starań. Tylko tym razem wiedziałam co i jak. Chyba mam niektóre cykle bezowulacyjne... W obu tych ciążach byłam prawie pewna, że się uda (zaciążyć) po ocenie śluzu. Tylko w tych cyklach zakończonych ciążą miałam taki śluz.
Magdalena teraz będę miała właśnie połówkowe
Naala gratulacje!
Asia ja po poronieniu zaszłam w ciążę w 6 cyklu. Teraz w tą ciążę w 3 cyklu starań. Tylko tym razem wiedziałam co i jak. Chyba mam niektóre cykle bezowulacyjne... W obu tych ciążach byłam prawie pewna, że się uda (zaciążyć) po ocenie śluzu. Tylko w tych cyklach zakończonych ciążą miałam taki śluz.
Obudziłam męża, poszłam się wyszykować bo żadnych skurczy jeszcze nie było, mąż zjadł śniadanko i o 6 pojechaliśmy do szpitala. Tam rozwarcie tylko na 1cm, ale zaczęły się nieregularne i bolesne skurcze. Na porodówce trafiłam jeszcze na salę obserwacyjną, zjadłam śniadanko i skurcze zaczęły się rozkręcać. Jeden prysznic, drugi, cały czas chodziłam i koło 12 trafiłam na salę porodową. Bóle koszmarne, przy 6cm dostałam jakieś znieczulenie ale dupa pomogło
A potem już poszło. Darłam się w niebogłosy, 10cm zrobiło się bardzo szybko, pierwsze próby parcia, ale główka za bardzo nie schodziła no i najgorsze były te skurcze kiedy przeć nie kazali - myślałam że tam zejdę a jestem odporna na ból
Na koniec nacięcie bo już tętno małego słabo wyczuwalne i po 6 partych mały był u mnie na brzuchu
Do dziś nie wiem jak to zrobiłam, ale nie zamieniłabym tego na kolejną cesarkę. Całość od odejścia wód ok 9 godzin, w tym najgorszy ból jakieś 2 godz. Nie musiałam podpisywać żadnej zgody na poród sn. Wszyscy tylko zaskoczeni że się zdecydowałam, bo jak to stwierdził lekarz tendencja jest odwrotna. Postaram się później wstawić zdjęcie młodego. Pozdrawiam - ach synek ma na imię Ignaś
dużo zdrówka dla Was i szybkiego powrotu do domku życzę
ja strasznie żałuję, że nie było mi dane zobaczyć mojej kruszynki po porodzie, bo nie dość że cc, to jeszcze w znieczuleniu ogólnym
Czekamy na zdjęcie Ignasia
może jakiś relaksik, spa, kosmetyczka, wyjście z psiapsiółkami lub mężem? coś co pozwoli troszkę wyluzować....
okna nie otworzę, bo od ulicy taki hałas, że nawet zasnąć się przy tym nie da.... wczoraj po północy przeciągnęłam ją do dużego pokoju (polecam łóżeczka na kółkach
ale przynajmniej było czym oddychać... Otworzyłam jej drzwi, bo okna mam w salonie otwarte, ale już sobie tv nie pooglądam, czytam gazety lub na necie siedzę.... MASAKRA !!! Przyjedzie J,to braki w roletach musimy uzupełnić, choć nie wiem, czy to coś da, bo wszystkie okna od zachodu mamy i od południa do wieczora smażymy się
Wczoraj włączyłam wiatrak troszkę, to Kaja w nocy "bulgotała", taki katar miała