Anik bardzo mi przykro

Moje babcie są już stare i czekam z duszą na ramieniu na taką wieść

Niestety, taka kolej rzeczy... Chociaż i tak się cieszę, że tak długo są z nami. Jednego dziadka nigdy nie poznałam (zmarł, jak moja mama miała 3 lata) a drugi zginął w wypadku jak byłam mała, może 20 lat temu ...
Mokkas światełko (*)dla Twojego Aniołka.
Co do tarczycy, to jednak zaufałabym lekarzowi. Skoro mówi, że na pewno tarczyca nie była przyczyną, to tego się trzymaj. Może jest coś innego, co mogło spowodować poronienie. Najczęściej przyczyną jest jakaś wada genetyczna, nieprawidłowe połączenie komórek. Nie zamartwiaj się, że wystarczyłoby wziąć hormony tarczycy i tak nagle wszystko byłoby dobrze. Dobranie odpowiedniej dawki to nie jest bułka z masłem, zwłaszcza w ciąży . Co do czasu, który trzeba odczekać, to najlepiej zaufać lekarzowi na badaniu kontrolnym. Ja po zabiegu odczekałam 3 cykle i 3 kolejne się staraliśmy. Ponad pół roku minęło (mam długie cykle) a i tak w ciąży miałam straszne problemy z niewydolnością szyjki, od 29 t.c. miałam 1,5 cm rozwarcie. Teraz jestem w kolejnej ciąży, w którą zaszłam ponad rok po porodzie i szyjka trzyma póki co idealnie.
Co do dźwigania, to mi nie kazali przez kilka dni po zabiegu. Po tygodniu chciałam już iść do pracy, żeby się czymś zająć, żeby nie myśleć. Po dwóch tygodniach fizycznie czułam się tak, jak by nic się nie stało. Nie oszczędzałam się, wskoczyłam w normalne życie. Myślę, że sama ocenisz, na ile możesz sobie pozwolić i zawsze w razie potrzeby możesz iść do lekarza po zwolnienie.