• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dziewczyny współczuję sytuacji i z teściową i z mamami, moja tylko czeka aż urodzę aby wziąć urlop i mi pomóc bo jak wiadomo to nasze pierwsze dziecko i jesteśmy zieloni w temacie. Na teściową i ciocię P też nie mogę narzekać bo bywają tygodnie, że nie muszę gotować tyle prowiantu dostajemy. Zawsze są gotowe do pomocy, no i mam jeszcze siostrę na którą zawsze mogę liczyć.
Alza nawet seksik nie pomaga? Twardy zawodnik ze Stanisa:-D
 
reklama
Magdalena niedługo będę ciągnęła za sobą brzuch, a on jeszcze się nie zdecyduje... Koleżanka napisała mi smsa, że jej znajoma jest już 2 tygodnie po terminie i nic. Mój mąż się śmieje, że rząd rozprowadza w powietrzu specjalną substancję opóźnającą poród, żeby nie płacić 500+ ;-)
 
Załamana jestem. Leczę Stasia oko i leczę i co je wyleczę, już jest ok, to za 2-3 dni następuje nawrót, znów oko puchnie, czerwona spojówka. Już naprawdę nie mam pojęcia, co robić. Dodatkowo daję mu leki przeciwalergiczne, ale to też nic nie pomaga.

A propos pomocy na siłę. Teściowa mi tu w kółko przysyła teścia, żeby się z moim synem bawił. Do zabawy z synem nie muszę skakać i się turlać, są inne sposoby, radzę sobie. Nie potrzebuję, żeby mi tu przychodził i tylko mnie to wkurza. Pisze mi, że teść będzie o 10. Tłumaczę, że jak chce przyjechać to niech będzie na 12, weźmie mi syna na spacer bo ja nie mogę i potem niech jedzie. Nie. Będzie o 10. Mówię wprost, że nie chcę. Że chcę sama pospędzać czas z synem. Nie, bo to "już ustalone", będzie o 10. Szlag mnie chyba trafi. A ja co, inkubator i nie mam prawa mieć własnego zdania, czy o co chodzi?
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry