Mamcia chyba można, bo mnie pytają często, czy nie jestem ubezpieczona przy mężu (mimo, że to ja mam umowę o pracę i co najwyżej on mógłby być ubezpieczony przy mnie ;-) ). Niech Witch się wypowie, bo ona jest oblatana w tych sprawach.
Co do tracenia ciąży, to ja poroniłam, jak zaszłam w ciążę niewystaraną. Chcieliśmy mieć dziecko, ale nie spinaliśmy się. Rok się nie zabezpieczaliśmy. Olek jest z ciąży z trzeciego cyklu starań, Stasiu też.
One chyba chodzi o to, że smarowałam go oliwką i później przegrzewałam ze mną pod kołderką. Zobaczymy. Pani doktor mówi, że ma piękną, nawilżoną skórę i nie zanosi się na azs. I że drugie dziecko zazwyczaj nie ma alergii, bo układ odpornościowy walczy z infekcjami przynoszonymi przez starszego a nie z pyłkami itd.
A jak u Was ze skórą? Mówiłaś, że już lepiej. Nie ma już zmian?