@Nusia123 strasznie mi przykro kochanie. Ciężkie chwile przed Tobą, ale naprawdę głęboko wierze, ze wszystko dobrze się skonczy. Tule Cię i bede sie za Ciebie modlila.
Dziewczyny, które sie staracie o pierwsza dzidzie. Wiem co czujecie, bo walczylam o dziecko 2 lata. Caly moj świat kręcił sie wokół tego i choc wszyscy mowia, żeby wyluzować, to sie nie da nie myslec. Chce tylko napisać coś, co mnie troche "obudzilo" z letargu w jakim bylam po poronieniu, a bylam juz prawie w polowie ciąży, gdy doszlo do naglego porodu.Cierpialam strasznie, nie bylo dnia bym nie plakala. Wszystko stracilo sens, nie potrafilam sie cieszyc niczym. az uslyszalam, zeby nie koncentrowac sie tylko na tym co sie stracilo, ale tez na tym co zostalo, na tym co jest, zeby i tego nie stracic. Moze to brutalne, ale prawdziwe. Bol jaki czuje nigdy nie minie. Nie przestane o tym myslec. Dzis moj synek mialby miesiac, ale staram sie żyć dla rodziny, dla corki, dla meza i dla wszystkich którzy mnie kochaja. Walcze dalej i oczywiście mam chwile załamania, gdy mam ochote krzyczec i wyc z bolu, ale staram sie koncentrowac na tym co mam. Piszecie, ze macie wspaniałych mężów, a to ogromne szczęście w dzisiejszych czasach, oprócz mężów kazda z Was ma jeszcze duzo wspaniałych powodow, do tego by zyc i walczyc, wiec glowa do góry dziewczyny. Jest nas tu duzo i będziemy sie wspierać i wierzę, ze kazda z nas doczeka sie tego czego pragnie najbardziej.