@Marika92 to super, że doleciałaś bez przygód. Cieszcie się teraz Waszym szczęściem
Dziewczyny pisze z telefonu i nie odniose się po nickach do Was ale np ja testy owulacyjne i ciążowe z allegro te tanie bardzo sobie chwalę. Jestem w 5 ciąży i tylko pierwsza była bez testów owu a tak to każda była z testami i pokrywało mi się to z innymi objawami.
Co do poronienia jak się ma dziecko... Ciężki temat. Zanim urodziłam synka to poroniłam 2 razy. Pierwszą stratę przeżyłam bardzo i umierałam z rozpaczy, druga strata mnie dobiła bo mnie napadały myśli, że nie mogę mieć dzieci a przecież jak żyć bez dzieci, dla kogo cokolwiek robić itp. W ciąży z synkiem tak strasznie bałam się cieszyć. Niby się cieszyłam ale strach czy się uda był ogromny. Przypomnę, że to była ciąża bliźniacza i jedno dzidzi zmarło w 8 tygodniu ciąży. Walka o Michałka była ogromna. Udało się. Ciąża donoszona. Poród...tragiczny, trwający 17 godzin aż nagle cesarka bo zanikło tętno małemu. Jak się dowiedziałam, że z małym źle to sama straciłam przytomność. Mały urodził się siny ale był na świecie, radość ogromna. Na drugi dzień okazało się, że synek ma wadę serca i muszą go zabrać na intensywną terapię. Wpadłam w rozpacz bo bałam się, że mój synek umrze. Płakałam tak strasznie, że nie potrafiłam się opanować. Jak chodziłam do niego na OIOM i widziałam podpiętego pod aparaty to serce mi rozrywało z bólu i strachu czy będzie żył. Dziś jest zdrowym dzieckiem. Jest całym moim światem.jestesmy oboje uzależnieni od siebie. Nie potrafię bez niego żyć . W tym roku zdecydowaliśmy się, że Michałek powinien mieć rodzienstwo. Znów poroniłam ale do czego zmierzam. Ta strata tak nie bolała bo mam już dziecko. Było mi bardziej smutno, że może okazać się, że Misiu będzie sam na świecie a tego bym nie chciała. Na moim przykładzie powiem, że mnie strata mniej bolała jak już miałam dziecko.
Teraz jestem w ciąży. Kończę 9 tydzień. I nie ukrywam, że bardzo się boję czy się uda ale wewnątrz czuje, że będzie dobrze. Jedynie czego się bardzo boję, to tego, że nie pokocham drugiego dziecka tak jak Misia.
Mam cudownego męża, synka i bardzo chcemy drugie dziecko. Ale jedynie czego pragnę najbardziej na świecie to zdrowia dla nas. Żebyśmy do starości byli razem i wychowali dzieci.
Dziewczyny przepraszam, że tak dużo naskrobałam ale powiedziałam jak ja to wszystko czuje.
Wierzę, że każda tu będzie mamą czy to pierwszy raz czy kolejny. Wiara czyni cuda
