O ile można tak powiedzieć... Nie ma dnia,żebym o aniołku nie myślała. No i Święta... miały być najpiekniejsze, a nie cieszą mnie wcale, wolę, żeby już zaczął się Nowy Rok. Powiedzmy,że po prostu nie mogę się załamać. Staram się wierzyć,że to był jedynie przypadek i że się nie powtórzy, Chociaż i tak za namową tu dziewczyn, nie chcę tego zignorować i zrobić prywatnie kilka "podstawowych" badań po poronieniu zatrzymanym. Spędziłam 5 h na internecie czytając co najczęsniej jest powodem takich sytuacji i wytypowałam 4 badania, które zrobię pod koniec tego tygodnia:
-przeciwciala antyfosfolipidowe igG
-przeciwciala antyfosfolipidowe igM
-przeciwciala antyfosfolipidowe igA
-homocysteina
Jeśli z tego nie wyjdzie nic niepokojacego to czekam aż lekarz da zielone światło po drugiej lub trzeciej miesiączce i zaczynamy starania od nowa...
Taki plan pozwala mi nie zwariowac na codzień.