Hej kochane
Daaaawno mnie nie było oj bardzo dawno, ale nie mam nigdy czasu na siedzenie w necie

Moja końcówka ciąży i sam poród były bardzo ciężkie eh ale najważniejsze że już po wszystkim

urodziłam 28.01 o godz 23

mała ważyła 4150 i 59cm oczywiście siłami natury

poród trwał 12 ciężkich godzin podczas których mi towarzyszył mąż za co mu dziękuję bardzo bardzo mocno,bez niego byłoby ciężko

nie wiem czy dałabym radę

Julcia jest cudowna, grzeczna śpi mi po 4-5h muszę ją wybudzac do jedzonka

mam nadzieję że kolki nas nie będą dotyczyły, chociaż różnie w życiu bywa :/
Póki co mała ma się dobrze ja już doszłam do siebie niecały tydzień po porodzie także jest dobrze

pozdrawiam z córeczka