Cześć Dziewczyny, jestem tu nowa

. Rok temu poroniłam w 9 tyg. ciąży (wszystko było ok, przyrosty bety, słyszałam bicie serduszka i nagle wszystko sie skończyło, SZOK, to był dla mnie bardzo ciężki czas, do tej pory czasami mam łzy w oczach... Ale ja nie o tym, obecnie jestem po stymulacji CLO (2 cykl), miałam badania hormonalne (czasem zdażył się cykl bezowulacyjny, a przy owulacyjnych poziom progesteronu tez nie był wysoki). Tak się zastanawiam, ze może to poronienie było spowodowane niskim poziomem progesteronu, rok temu niestety nie badałam. Teraz chciałabym uniknąć tej sytuacji i tak się zastanawiam, czy oznaczając betahcg warto byłoby oznaczyć poziom progesteronu, a może jakiś dodatkowy hormon. Moj gin. jak się pytałam nie podjął tematu, nie przepisał duphastonu. Proszę o Wasze opinie.