Niestety już nie cieszę się nowym rokiem, bo jestem już starsza i coraz trudniej o dziecko...
Naszła mnie refleksja... Jestem tak naprawdę we wnętrzu wrakiem człowieka...
30 dzień cyklu, no już 31 dzień. Miesiączki nie ma... Nie staraliśmy się specjalnie, ale zrobiłam kontrolnie test i wyszedł negatywny. Poczekam jeszcze kilka dni. A ja muszę zrobić badania zalecone przez endokrynologa. Jak nie przyjdzie okres, to przepadnie mi wizyta i badania na NFZ, no co ja zrobię. Tępo przychodzą te okresy po poronieniu... Owulacji to nie ma, bo w ogóle mi testy owulacyjne w tym cyklu nie wychodziły (tylko delikatny cień kreski owu). W ogóle wszystko do bani :-(