Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
A wiesz że jak teraz tak leżę to czuje lewy jajnik jak mnie kluje, albo juz sobie wmawiam haha ale nie no chyba nie wmawiam. To lepiej dziś czy jutro działać? Ja obieram teorię że codziennie to nie działa na plus, więc nie wiem kiedy wkładać jakies fatalaszki może dziś i pojutrze hehehe
Ja zanim zaszłam w ciąże miałam unormowana tarczyce na poziomie tsh 0.9 a jak badałam będąc gdzieś w 8 tc. to wynosiła już 3,8. Dostałam leki euthyrox 100, ale już 2 tygodnie później serce przestało bić. Dziewczyny pisały mi, że ich lekarze mówili, że tak małe skoki raczej nie przyczyniają się do poronienia. Mnie inna lekarka, ale nie endokrynolog zwróciła uwagę, że to mogło być przyczyną. Więc co lekarz to coś innego słyszę. Od jednej endokrynolog słyszałam, że powinno być w granicach do 2,5. W klinice zbijali mi do 1 - 1,5. Nie idzie na dążyć za tym wszystkim. Może warto inne też badania zrobić. Miałaś kontrolowane też ft3 ft4 anty-tpo, anty-tg?
a dlugi sie staraliscie?my ponad dwa lata
Od psa nie można zarazić się toksoplazmoza. Zresztą od kota też jest bardzo trudno się zarazić. Najczęściej zarażamy się surowym mięsem, niedomytymi warzywami i owocami czy grzebiąc w ziemi. Ale skoro miałaś ujemny wynik to warto to sprawdzić przed ciążąA jeszczw dziewczyny zapytam Was o toksoplazmowe. Podczas ciazy (grudzien) wynik tego badania byl u mnie ujemny. Teraz od lutego mam malego pieska, ktorym sie opiekuje tylko ja bo meza poki co nie ma. Tak mysle sobie, ze przy kolejnych staraniach ewentualnem ciazy powinnam oczywiscie powtorzyc badania na tokso?
A jeszczw dziewczyny zapytam Was o toksoplazmowe. Podczas ciazy (grudzien) wynik tego badania byl u mnie ujemny. Teraz od lutego mam malego pieska, ktorym sie opiekuje tylko ja bo meza poki co nie ma. Tak mysle sobie, ze przy kolejnych staraniach ewentualnem ciazy powinnam oczywiscie powtorzyc badania na tokso?
To dziwne... ja zaczęłam ostatnio stosować Oeparol i śluz jak szalony teraz jest. Może potrzebujesz innego specyfiku? Ale opowiem Ci dla otuchy historie mojej koleżanki, która już ma prawie rocznego synka. Miała problemy z prolaktyną, Poważne, ale zbili jej wszystko i okazało się, że testy owulacyjne, cały organizm czyli śluz ból jajników, ból pleców. Dosłownie wszystko wskazywało na to, że już niedługo owulacja, a okazało się po wielu monitoringach, że miała przesuniętą owulacje ( nie pamiętam czy wcześniejszą czy późniejsza). I dopiero jak to wychwycili to się udało w końcu.Od razu przepraszam za post pod postem ale nie umiałam tam już wkleić cytatu ...
Ja nie mogę się na tym opierać bo znowu niby dzień owulacji a na zewnątrz suuuuchowkładka cały dzień czyściuteńka... pije ten len, łykam oeparol a nie wiem co z tym śluzem płodnym mi się dzieje
gdzieś mi się zgubił
![]()
Jak pytałam i szukałam przyczyny mojego poronienia, to też wiele osób mówiła, że czasem tak się dzieje. Po prostu wada genetyczna. Co prawda ja po zabiegu nie robiłam badań genetycznych, ale czułam w kościach, że to nie był powód tego, że Maleństwu przestało bić serce. Uparłam się i znalazłam innego lekarza, zrobiłam na własną rękę kilka badań i okazało się akurat, że u mnie immunologia zawiniła. Podwyższone komórki nk.Tak, tak. Tf3, Ft4, anty-tpo, anty-tg zrobilam zaraz po poronieniu. Wszystkie z wymienionych badan wyszly bardz dobrze. Wszystkie w normie. Na poczatku nyslalam, ze to wina tsh, potem ze moja. Teraz nie wiem, dlaczego tak sie stalo.