• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Kb.karola90 ja dziś 27t2d... w szpitalu od 23t5d... niech Cię to pociesza, że Tobie zostało kilka dni i jetes na mecie, A ja żyję w ciągłej niepewności. Jesteś bezpieczna i zaraz będziesz szczęśliwa mamusia.
:* trzymam kciuki
Bardzo Cię podziwiam. Ja dostaje świra w szpitalu. I w sumie to teraz leżę po to żeby leżeć bo wszystko jest ok i to mnie dobija bo dopiero co mogłam zacząć pomału normalnie funkcjonować po 20 tygodniach leżenia i znowu muszę być w tym cholerny szpitalu
 
reklama
Każdy dzień jest niepewnością... każde badanie mnie przeraża.... Psychicznie raz lepiej raz gorzej.... kryzys już miałam, dzień przeplakalam.... Ale to ponoć normalne... dni jakoś mijają... W piątek mina 4 tygodnie...
Wiem co czujesz...7 tyg spędziłam w szpitalu i myślałam że oszaleję... też miałam lepsze i gorsze dni A kryzysów miałam milion.. jeszcze troszkę:) A pozniej nagroda i to jaka <3
 
reklama
Jestem wściekła na maksa...szew zdejmą mi najwcześniej w sobotę w skończonym 37tc wg OM. Także do soboty niepotrzebnie będę leżeć w szpitalu. Leże i ryczę...

Kochana, wierzę że to denerwujące, bo na pewno chciałabyś być w domku. Ale skoro tak stwierdzili żebyś została, to lez tam spokojnie, to tylko kilka dni :) dasz radę. Poglaszcz antosia, opowiedz mu coś ;) książka, muzyka, filmy, krzyżówki, dasz radę ;) mąż też na pewno będzie przyjeżdżał, będzie dobrze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry