@Note A powiedz mi kochana jaki zawód wykonujesz? Bo są profesje w których lepiej nie mieć w „papierach” leczenia u psychiatry. Ja np pracuje z małymi dziećmi, nie wiem czy za 2 lata nie wyląduje w przedszkolu lub szkole i nie chciałabym mieć w dokumentacji czegoś takiego bo mogą różnie na to patrzeć, i niekoniecznie brać pod uwagę przyczyny tego „leczenia”. Nie lepiej jakbyś poszła póki co do lekarza rodzinnego ? Ja byłam i dała mi l4 bez problemu i skierowanie do poradni psychologicznej (to już lepiej brzmi niż psychiatryczna) możesz się umówić ale terminy są dalekie i u rodzinnego będziesz gadac ze czekasz ciagle na wizytę. Powiedz ze nie dajesz sobie rady w pracy z powodu ciągłych myśli...
Moja znajoma teraz poszła do lekarza rodzinnego bo była już psychicznie wykończona atmosfera w pracy i normalnie jej wpisała ze przepracowanie, zalecany wypoczynek itp.