ladyjane95
Fanka BB :)
Nam udało się w 3 cyklu po łyżeczkowaniu (poronienie zatrzymane w 12tc), dzisiaj zobaczyłam mocne dwie krechy, ale znowu powrócił strach..Biorę acard, mocny kwas foliowy i dodatkowo od 20dc przez 10 dni brałam luttagen..
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dlaczego czepił się tarczycy ? ok to ile miałaś ? bo wiesz że przy staraniach o ciąże ,tsh powinno być nie większe jak 2Cześć!
Nie moglam się doczekać aż ten dzień nastąpi... Podczytuje Was od około 3 tygodni, przebrnelam przez ogrom stron, zaczęłam mniej więcej na początku marca... Przeżyłam razem z Wami (tylko trochę później) wasze walki, straty i szczęścia! Podziwiam Was
Początek marca u mnie nie przypadkowy - też byłam w ciąży.
Nie chce się rozpisywać, przeszłam to samo co i Wy - był problem z ustaleniem wieku ciąży, bo miałam w tamtym okresie bardzo nieregularne cykle, dodatkowo bardzo dużo stresu... Generalnie - wesele.
Według OM 10/11 Tc, dzieciątko zatrzymało się na 7 tygodniu, poronienie indukowane farmakologicznie, 3 dni w szpitalu, wypuścili mnie w wielka sobotę do domu.
Po kontroli miałam jeden dziwny cykl, potem wróciło wszystko do normy, wręcz wyregulowaly mi się cykle. Dostalismy zalecenie wstrzymać się 3 cykle i... Do dzieła. W między czasie lekarz czepil się tarczycy (wyniki ok) i IO, też jest ok.
Poprzedni cykl poszedł na zmarnowanie, ale chyba i ja nie do końca byłam gotowa. Za to tym razem.... No mam wielką nadzieję że się uda
Pierwsza ciąża była wielkim zaskoczeniem ale i olbrzymią lekcja dla nas.
Wczoraj testy owulacyjne pokazały to, na co tak bardzo czekałam...
Zobacz załącznik 1006533
Mam nadzieję, że wszystko pójdzie już dobrze![]()
A już myślałam że to ze mną jest coś nie tak ze jak dowiaduje się o ciążach znajomych to chce mi się płakać, że inni bez trudu maja to co mnie wiele kosztuje bólu a nie mogę.Dziewczyny, powiem wam z własnego doświadczenia - nie zrywajcie kontaktu z przyjaciółkami które urodza dziecko. Też byłam w takiej sytuacji. W dniu w którym dowiedziałam się o poronieniu, koleżanka dowiedziała się o ciąży. Kiedy 8 miesięcy później urodziła, było mi mega ciężko ale pojechałam do niej i cieszyłam się jej szczęściem. Starałam się pytać jak córka itp, bo w końcu one nie są winne mojej straty. Gdyby nie to, kontakt pewnie by się nam urwał. A tak, jej córeczka ma teraz rok, moja 3 miesiące i mamy fajny kontakt dalej
Wiem że to trudne i boli bardzo, ale na pewno nie warto z tego powodu sprawiać przykrości znajomym. Choć tak jak mówię rozumiem ten ból i tród
Ja potrafiłam się w sklepie rozplakac jak zobaczyłam kogoś znajomego w ciąży. Tego chyba nie da się przeskoczyć, zawsze będzie ciężko ale nie można się izolować od ludzi.A już myślałam że to ze mną jest coś nie tak ze jak dowiaduje się o ciążach znajomych to chce mi się płakać, że inni bez trudu maja to co mnie wiele kosztuje bólu a nie mogę.
Mi wystarczy małe dziecko lub brzuch nie znajomych. Teraz mam zalamke bo koleznaka wie o moich poronieniach itd a przed chwilą ml napisała że jest w 6 tc ale nie ma serduszka. Pff a jeszcze na dniach mamy się spotkać a na samą myśl chce mi się płakaćJa potrafiłam się w sklepie rozplakac jak zobaczyłam kogoś znajomego w ciąży. Tego chyba nie da się przeskoczyć, zawsze będzie ciężko ale nie można się izolować od ludzi.
Bo tłumaczyłam mu ze kiedyś mnie endokrynolodzy zbywali a ginekolodzy czepiali tego, obecnie 1,9 w kwietniu [emoji6] poprzednio blisko 3,0 było, ale samo bez leków się unormowaloDlaczego czepił się tarczycy ? ok to ile miałaś ? bo wiesz że przy staraniach o ciąże ,tsh powinno być nie większe jak 2
Kochana, też tak miałam po poronieniu... Nie moglam spojrzeć na ciężarna... Minie to, na pewno.A już myślałam że to ze mną jest coś nie tak ze jak dowiaduje się o ciążach znajomych to chce mi się płakać, że inni bez trudu maja to co mnie wiele kosztuje bólu a nie mogę.
Potrzeba czasu żeby psychicznie dojść do siebie po stracie. Jedna chce zajść w ciążę od razu, inna odłoży starania na 3 miesiące, jeszcze inna na rok. Spokojnie, daj sobie czas. Jeśli nie jesteś gotowa, to się zabezpieczajcie, bo jeśli będziesz mieć silne lęki to w razie ciąży będzie bardzo ciężko.
Myślałaś może o jakiejś r
Narazie chyba nie dorosłam do wizyty u psychologaPotrzeba czasu żeby psychicznie dojść do siebie po stracie. Jedna chce zajść w ciążę od razu, inna odłoży starania na 3 miesiące, jeszcze inna na rok. Spokojnie, daj sobie czas. Jeśli nie jesteś gotowa, to się zabezpieczajcie, bo jeśli będziesz mieć silne lęki to w razie ciąży będzie bardzo ciężko.
Myślałaś może o jakiejś rozmowie z psychologiem? Może to by Ci pomogło ułożyć sobie wszystko w głowie i stanąć na nogi![]()