• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Cześć! :)
Nie moglam się doczekać aż ten dzień nastąpi... Podczytuje Was od około 3 tygodni, przebrnelam przez ogrom stron, zaczęłam mniej więcej na początku marca... Przeżyłam razem z Wami (tylko trochę później) wasze walki, straty i szczęścia! Podziwiam Was :)
Początek marca u mnie nie przypadkowy - też byłam w ciąży.
Nie chce się rozpisywać, przeszłam to samo co i Wy - był problem z ustaleniem wieku ciąży, bo miałam w tamtym okresie bardzo nieregularne cykle, dodatkowo bardzo dużo stresu... Generalnie - wesele. :)
Według OM 10/11 Tc, dzieciątko zatrzymało się na 7 tygodniu, poronienie indukowane farmakologicznie, 3 dni w szpitalu, wypuścili mnie w wielka sobotę do domu.
Po kontroli miałam jeden dziwny cykl, potem wróciło wszystko do normy, wręcz wyregulowaly mi się cykle. Dostalismy zalecenie wstrzymać się 3 cykle i... Do dzieła. W między czasie lekarz czepil się tarczycy (wyniki ok) i IO, też jest ok.
Poprzedni cykl poszedł na zmarnowanie, ale chyba i ja nie do końca byłam gotowa. Za to tym razem.... No mam wielką nadzieję że się uda :)
Pierwsza ciąża była wielkim zaskoczeniem ale i olbrzymią lekcja dla nas.


Wczoraj testy owulacyjne pokazały to, na co tak bardzo czekałam... :D
Zobacz załącznik 1006533

Mam nadzieję, że wszystko pójdzie już dobrze :)
Dlaczego czepił się tarczycy ? ok to ile miałaś ? bo wiesz że przy staraniach o ciąże ,tsh powinno być nie większe jak 2
 
Dziewczyny, powiem wam z własnego doświadczenia - nie zrywajcie kontaktu z przyjaciółkami które urodza dziecko. Też byłam w takiej sytuacji. W dniu w którym dowiedziałam się o poronieniu, koleżanka dowiedziała się o ciąży. Kiedy 8 miesięcy później urodziła, było mi mega ciężko ale pojechałam do niej i cieszyłam się jej szczęściem. Starałam się pytać jak córka itp, bo w końcu one nie są winne mojej straty. Gdyby nie to, kontakt pewnie by się nam urwał. A tak, jej córeczka ma teraz rok, moja 3 miesiące i mamy fajny kontakt dalej :)
Wiem że to trudne i boli bardzo, ale na pewno nie warto z tego powodu sprawiać przykrości znajomym. Choć tak jak mówię rozumiem ten ból i tród
A już myślałam że to ze mną jest coś nie tak ze jak dowiaduje się o ciążach znajomych to chce mi się płakać, że inni bez trudu maja to co mnie wiele kosztuje bólu a nie mogę.
 
A już myślałam że to ze mną jest coś nie tak ze jak dowiaduje się o ciążach znajomych to chce mi się płakać, że inni bez trudu maja to co mnie wiele kosztuje bólu a nie mogę.
Ja potrafiłam się w sklepie rozplakac jak zobaczyłam kogoś znajomego w ciąży. Tego chyba nie da się przeskoczyć, zawsze będzie ciężko ale nie można się izolować od ludzi.
 
Ja potrafiłam się w sklepie rozplakac jak zobaczyłam kogoś znajomego w ciąży. Tego chyba nie da się przeskoczyć, zawsze będzie ciężko ale nie można się izolować od ludzi.
Mi wystarczy małe dziecko lub brzuch nie znajomych. Teraz mam zalamke bo koleznaka wie o moich poronieniach itd a przed chwilą ml napisała że jest w 6 tc ale nie ma serduszka. Pff a jeszcze na dniach mamy się spotkać a na samą myśl chce mi się płakać
 
reklama
Potrzeba czasu żeby psychicznie dojść do siebie po stracie. Jedna chce zajść w ciążę od razu, inna odłoży starania na 3 miesiące, jeszcze inna na rok. Spokojnie, daj sobie czas. Jeśli nie jesteś gotowa, to się zabezpieczajcie, bo jeśli będziesz mieć silne lęki to w razie ciąży będzie bardzo ciężko.
Myślałaś może o jakiejś r
Potrzeba czasu żeby psychicznie dojść do siebie po stracie. Jedna chce zajść w ciążę od razu, inna odłoży starania na 3 miesiące, jeszcze inna na rok. Spokojnie, daj sobie czas. Jeśli nie jesteś gotowa, to się zabezpieczajcie, bo jeśli będziesz mieć silne lęki to w razie ciąży będzie bardzo ciężko.
Myślałaś może o jakiejś rozmowie z psychologiem? Może to by Ci pomogło ułożyć sobie wszystko w głowie i stanąć na nogi ;)
Narazie chyba nie dorosłam do wizyty u psychologa ;) zdaje sobie sprawe że to mogłoby mi oczyścić głowę ale nie chce znowu dzielić się z kimś moja historią... Może kiedyś.
@mohaaa ja już badania chyba wszystkie możliwe zrobiłam. Od kiedy jestem u doktora P. Dorobiłam do tych co miałam: krzywą cukrową i insulinową, prolaktynę, fenotyp NK, B12,ferrytyna, nasienie u męża, kariotypy. Wcześniej cała masa badań zarówno genetyka jak i immunologia,tarczyca. Więc komplet mam,już mi nic nie zostało ale Piątkowski da mi na pewno acard, heparyne i ciąża na metforminie, lekach tarczycowych i pewnie luteinie. Teoretycznie powinnam czuć się bezpiecznie :) narazie skupiam się na pracy,może listopad coś zaczniemy działać. ew.grudzien
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry