Ja też nieśmiało chcę się pochwalić. U mnie 6 cykl po poronieniu. Moje cykle są długie. Dziś 37 DC i rano postanowiłam zrobić test. Miałam taki strumieniowy. Robiłam rano i było jeszcze tak szarawo i nie zapaliłam światła i patrzyłam na ten test przy oknie i tak patrzę, że niestety nie udało się. Ok. południa coś mnie tknęło i zajrzałam na ten test i cień cienia widziałam, ale myślę sobie po takim czasie to już nie odczytujemy i to chyba niemożliwe. Ale z drugiej strony może poprostu rano nie widziałam. Mąż mówi idź kup drugi test. Kupiłam i zrobiłam drugi i są dwie kreski ❤. W poniedziałek pójdę na betę. Cieszę się bardzo ❤ ale z drugiej strony się boję, ale musi być dobrze! Mam w domu 10 tabletek duphastonu, myślę, żeby brać. Chyba nie zaszkodzę?