• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Miroslava_przez co to mikrouszkodzenie?

Agnieszka- wiesz co...moze to glupie okreslenie ale ja bym wolala aby moj Aniolek mial swoje miejsce a nie gdzies w smieciACH:(,ciezka sytuacja ale mysle,ze to dobry pomysl dyrektora szpitala.Szokujace ale po zastanoweniu sie mysle,ze dobre
 
Marlena.....fakt,że to bardzo trudne.....ale 26 września to dla mnie beda 4 miesiące po...:-(....nikt mi przedtem nie wspominał o niczym.Nasz szpital nigdy nie miał super opini...dlatego tym bardziej jestem zaskoczona,że coś takiego potrafia zorganizować...o ile bedzie tak jak myslę...............
Ona....ja też tak wlaśnie to odbieram....i pociesza mnie fakt ,że mój Aniołek nie jest kolejnym przypadkiem tylko "dzieckiem"które odeszło za wcześnie.......
 
Ostatnia edycja:
ufffff jestem.....
agus hmmmm to troszke dziwne z tym pochowkiem....normalnie to chyba pozwalaja na pochowek jesli nastapil porod po 20 ktoryms tygodniu....ale moze cos sie zmienilo....moze ktos sie pomylil....moze jakies niedopatrzenie...
marzenko jakk to zapytali czy chcesz zbrac?????co?????to chyba raczej niewykonalne i jakies takie .....malo przyjemne zwazajaac ze nie byla to duza ciaza...
no nie wiem....ja mam troszke takie mieszane uczucia....wiecie dlaczego? dlatego ze w pewien sposob pozwolilysmy tym aniolkom odejsc....a jesli zrobia taki pochowek...to.....za kazdym razem bedzie sie tam wracac....i to bedzie jeszcze bardziej bolalo niz sama mysl o tym co sie stalo....ale to moje zdanie
 
reklama
Hej babki.Ja tradycyjnie na chwilkę.Czuję się tragicznie,co nie znaczy,ze nie świruję.Do gina za tydzień,Also nie jesteś sama,ja chwilami to jestem "pewna"że jest źle:baffled: (tfu tfu).
Agnieszka,dziwne,pierwsze słyszę o takim liście.Ale to chyba dobrze.Trzymaj się.Ja też podpisywałam papiery,że szpital wszystko załatwi.Nie miałam wtedy siły,ale być może jakiś czas później taka sytuacja by mi pomogła.
Nie odpisuję wszystkim,bo tak tylko przejrzałam kilka stron.:zawstydzona/y:Ze mną tylko gorzej,rzygam,ledwo żyję.
Dziecko w przedszkolu zadowolone,tylko nic tam nie je (ale odbieram go o 12).
I jakoś leci.Ze strachem non stop.
Trzymajcie się wszystkie.Buziaki.Papa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry