nnat.
Fanka BB :)
Widziałam że już się umówiłaś, więc moja wiadomość nic nie zmieniJa mam dylemat czy robić ta pappe ehh [emoji848]
To jest niby tylko statystyka....
Co do bety po poronieniu, @Waleczna36, ja, z tego co pamiętam, nie robiłam.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Widziałam że już się umówiłaś, więc moja wiadomość nic nie zmieniJa mam dylemat czy robić ta pappe ehh [emoji848]
To jest niby tylko statystyka....
Tak umówiłam się bo mi ten temat nie dawał spokoju, jakbym nie zrobiła to pewnie bym żałowała [emoji13]Widziałam że już się umówiłaś, więc moja wiadomość nic nie zmieni [emoji12] ale ja np. zrobiłam tylko usg i zaufałam ze jest ok.
Co do bety po poronieniu, @Waleczna36, ja, z tego co pamiętam, nie robiłam.
WitamPo okresie trochę bez sensu. Jak będzie @ to znaczy że beta spadła do 0. Ja nie robiłam badania
Witam Was! To forum czytam od sierpnia zeszłego roku, kiedy to straciłam synka w 15 tyg. Nie udzielałam się, ale byłam zawsze na bieżąco. Zdecydowałam się teraz napisać, bo nie pierwszy raz widzę, że piszecie iż okres, to beta równa 0.Nie jest to prawdą. W sierpniu miałam dwa zabiegi łyżeczkowania, jeden bezpośrednio po indukcji poronienia, drugi po kilku dniach, gdyż zostały pozostałości. Jeszcze w listopadzie, gdy byłam po 2 miesiączkach beta była ciążowa. Byłam na kilku kontrolach, macica była na pewno oczyszczona. Co więcej, w lutym tamtego roku miałam ciążę biochemiczną, najwyższa beta to 150.Po krwawieniu, w szpitalu i następnym miesięcznym, beta była równa 15 czyli nadal ciążowa. Po kolejnej miesiączce spadła do 0.Piszę o tym żebyście wiedziały dlaczego lekarze każą mimo okresu kontrolować poziom bety. Pozdrawiam!Po okresie trochę bez sensu. Jak będzie @ to znaczy że beta spadła do 0. Ja nie robiłam badania
Nie chce się drugi raz stresować, bo jak się okaże, że jest jeszcze większe to wogole się załamie. A druga sprawa, że u mnie jutro już wg USG 13+3 więc już trochę późno na szukanie lekarza na badanie genetyczne. Czytałam o pinie o tej klinice i lekarce, która robił to badanie i same pozytywne więc jej zaufam i poczeka na wyniki pappy.Ja niby tak miałam. Bo poszlam 12tc na 1 prenatalne i lekarz powiedział że właśnie NT 2.6. Bylam połamana. Ale czułam że coś nie było tak z tym badaniem. Poszlam prywatnie do innej kliniki i w 12t4d nt miałam wyliczone na 1.6mm i kobietka mówiła że możliwe że lekarz wziąć pod uwagę coś tam jeszcze o pokazała mi to na ekranie. Testy papa wyszły potem dobrze. Niftt ani sanco nie robiłam. Ale początkowo trisomia 21 wychodziła mi 1:104....
Malutka jest zdrowa. Ale przez całą ciaze o tym myślałam. I jak mi ja dali to pierwsze co zapytałam czy mam zespół D.
Jezeli ma Cię to prześladowań o idź jeszcze raz na badania. Może to rozwieje wątpliwości.
A jest woele historii w których wysoki współczynnik był A dzoeci zdrowe i też na odwrót.
No właśnie @Charlotte21 jak dogadujecie się z córeczką?Nie chce się drugi raz stresować, bo jak się okaże, że jest jeszcze większe to wogole się załamie. A druga sprawa, że u mnie jutro już wg USG 13+3 więc już trochę późno na szukanie lekarza na badanie genetyczne. Czytałam o pinie o tej klinice i lekarce, która robił to badanie i same pozytywne więc jej zaufam i poczeka na wyniki pappy.
A jak tam Miłka?Daje w kość?
Ja pierwszy raz zaszłam tak daleko więc dla mnie to czarna magia [emoji2356]@monika1708 ja do tych dwóch tygodni mam mieć komplet badań z krwi razem z wyliczonym ryzykiem dla moich wyników i USG przez lekarza. Same wyniki to pewnie będą wcześniej ale to mi nic nie da.
Nie chce się drugi raz stresować, bo jak się okaże, że jest jeszcze większe to wogole się załamie. A druga sprawa, że u mnie jutro już wg USG 13+3 więc już trochę późno na szukanie lekarza na badanie genetyczne. Czytałam o pinie o tej klinice i lekarce, która robił to badanie i same pozytywne więc jej zaufam i poczeka na wyniki pappy.
A jak tam Miłka?Daje w kość?
Może faktycznie się nie warto denerwować. Trisomie to losowa przypadłość. Nie ma co szukać. Strach zawsze będzie. No chyba że ktoś ma 2.5 rys na sanco. Wtedy jest pewność. Ja byłam tak wystraszona wynikiem że już miałam kombinować na test. Mąż mnie zimna woda polalNo właśnie @Charlotte21 jak dogadujecie się z córeczką?
Kochana, nawet nie wiesz jak ja doskonale rozumiem co piszeszMoże faktycznie się nie warto denerwować. Trisomie to losowa przypadłość. Nie ma co szukać. Strach zawsze będzie. No chyba że ktoś ma 2.5 rys na sanco. Wtedy jest pewność. Ja byłam tak wystraszona wynikiem że już miałam kombinować na test. Mąż mnie zimna woda polalbo powiedział że nie ma znaczenia. To nasze i będziemy kochać
ułożyło mi wtedy.
A co do Miłki to mały krzykacz i cycus mamusi. Jednym ciągiem przy piersi. Ale to może dlatego że dopiero od 2 dni mam pokarm który ja interesuje. Ciężko było z laktacja. Jeszcze nie jest idealnie ale ruszyła produkcja. Bardzo się tym stresowalam. Po porodzie mam anemie i długo też dochodziła do siebie. Ale mimo tego że w nocy daje popalić to kocham nad życie ❤ czasem nerwy puszcza i płacze razem z nią. Albo się denerwuje że tak krzyczy. ( nie boję się o tym mówić, bo uważam że to normalne że człowiek niewyspany i zdenerwowac się też może na własne dziecko)
Właśnie usnela po kąpieli na piersi. Odloze ja i się obudzi
Warto było się tyle starać o nią. Warto było tyle poświęcić. ☺