• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dziewczyny jak to jest z tym poronieniem ile to powinno trwać? Zaczęło się krwawienie 05.01 i trwa nadal wydaje się mi że z dnia na dzień coraz silniejsze. Nie mam swojej owulacji i swojej miesiączki...mam brac na wywołanie duphaston niby od 14 dnia cyklu ale jak to mam teraz liczyć....na wizycie jak usłyszałam że maluchy się zatrzymały to byłam tak zestresowana że teraz to już nic nie wiem wszystko się mi pomieszało....
Może i do 2 tygodni się rozkręcać - możesz krwawić ale moment samego poronienia rozpoznasz - są skurcze, jest trochę więcej bólu, będzie więcej krwi i tkanek. Wszystko zależy od tego jak Twój organizm zareaguje, ile będzie rozwierała się szyjka itp.
U mnie od pierwszego plamienia do poronienia minęły dwie doby, od krwawieni niecała doba, ale miałam ekspresowy cały proces…

W którym tygodniu ciąża obumarła u Ciebie? Dużo też zależy od tego.
 
reklama
Dziewczyny jak to jest z tym poronieniem ile to powinno trwać? Zaczęło się krwawienie 05.01 i trwa nadal wydaje się mi że z dnia na dzień coraz silniejsze. Nie mam swojej owulacji i swojej miesiączki...mam brac na wywołanie duphaston niby od 14 dnia cyklu ale jak to mam teraz liczyć....na wizycie jak usłyszałam że maluchy się zatrzymały to byłam tak zestresowana że teraz to już nic nie wiem wszystko się mi pomieszało....
Czyli jesteś w trakcie poronienia?
To chyba indywidualna sprawa. Ja chodziłam msc z bliźniakami już martwymi i dopiero jak pojawiłam się w szpitalu na zabieg miałam delikatne plamienia a po tabletkach podwójnej dawce po 5 godz poroniłam. Także u mnie ruszyły tabletki. Odkąd dowiedziałam się, że serca przestały bić byłam 9+5 a beta ponad 22 tys
 
Może i do 2 tygodni się rozkręcać - możesz krwawić ale moment samego poronienia rozpoznasz - są skurcze, jest trochę więcej bólu, będzie więcej krwi i tkanek. Wszystko zależy od tego jak Twój organizm zareaguje, ile będzie rozwierała się szyjka itp.
U mnie od pierwszego plamienia do poronienia minęły dwie doby, od krwawieni niecała doba, ale miałam ekspresowy cały proces…

W którym tygodniu ciąża obumarła u Ciebie? Dużo też zależy od tego.
Bliźniaki zatrzymały się na 6 tc. Było dość sporo tkanek, ale nie krwawilam aż tak....teraz natomiast bardzo intensywne krwawienie
 
Myślę, że to jest ta słynna męska duma, wolą nie wiedzieć jeśli coś jest nie tak. Tym bardziej, że jedyne co można zrobić ze złymi wynikami to łykać suple i prowadzić zdrowy tryb życia, co już i tak robi. Ale gdyby sytuacja się powtórzyła, to powiedział, że zbada :)
Dziękuję za rady i słowa otuchy, w takim razie nie będę póki co robić więcej badań, poczekam co życie przyniesie
Ja nawet bym nie myślała o badaniach po pierwszej sytuacji. Tak naprawdę nie zakładam nawet przyczyny „naszej” ale dla chuchania na zimne zamówiłam dla męża profertill i witD 4000.
Ale to raczej po to by trochę „poprawić” nasienie w razie czego i łatwo i szybko zajść w ciąże po prostu
 
Czyli jesteś w trakcie poronienia?
To chyba indywidualna sprawa. Ja chodziłam msc z bliźniakami już martwymi i dopiero jak pojawiłam się w szpitalu na zabieg miałam delikatne plamienia a po tabletkach podwójnej dawce po 5 godz poroniłam. Także u mnie ruszyły tabletki. Odkąd dowiedziałam się, że serca przestały bić byłam 9+5 a beta ponad 22 tys
Ja już miałam betę spadkowa. 27.12 była 9 tys niecałe już też myślę że spadkowa bo przyrost był kiepski, a 03.01 już 3,5 tys. Odstawiłam duphaston 04.01 a 05.01 już pojawiło się krwawienie. Na wizycie byłam wg pierwszego USG w 9 tc, a zatrzymało się na 6tc
 
reklama
Myślę, że to jest ta słynna męska duma, wolą nie wiedzieć jeśli coś jest nie tak. Tym bardziej, że jedyne co można zrobić ze złymi wynikami to łykać suple i prowadzić zdrowy tryb życia, co już i tak robi. Ale gdyby sytuacja się powtórzyła, to powiedział, że zbada :)
Dziękuję za rady i słowa otuchy, w takim razie nie będę póki co robić więcej badań, poczekam co życie przyniesie
Jak ja dziękuję za męża którego mam. Ja tylko raz mu powiedziałam że lekarz kazał mu sie przebadać, a on odrazu zadzwonił o termin badania, zarejestrował się ,zapłacił i pojechał. Choć później mi powiedział że to pierwszy i ostatni raz, bo to strasznie krępujące. Hehe. A jak my latamy co chwile do lekarza rozkładać nogi to jest dobrze. Jeszcze mu musze powiedzieć o powtórzeniu morfologii i jakiś suplementach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry