Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ja też dużo wsparcia dostałam po poronieniu. Od ludzi w pracy, sąsiadów. Okazało się że prawie każda znajoma dziewczyna ma poronienie za sobą. Przykre toPotwierdzam mi bardzo ciężko było wrócić do pracy po stracie córeczki. Bałam się reakcji, rozmów, spojrzeń i tez miałam w głowie ciągłą analize dosłownie pisałam scenariusze jak to będzie po powrocie. Niestety co nieco moje obawy się potwierdziły. W moim dziale pracuje około 40 osób a co poniektórzy do tej pory mnie unikają jakbym była trendowata. Z początku było mi przykro i cholernie się stresowałam przez co płakałam po kątach a teraz szczerze mam to w dupie. Ale było też pozytywnie pierwszego dnia w pracy miałam sytuację że podeszły do mnie dwie koleżanki i powiedziały, że one tak naprawdę nie wiedzą co mają mi powiedzieć więc stwierdziły że mnie chociaż przytula. Poryczalam się ale zrobiło mi się bardzo miło. To prawda że ludzie nie wiedzą co mają powiedzieć i jak się zachować i ja to rozumiem.
Ja tak samo.. Albo mowienie “daj znac jak bedziesz chciala pogadac”. Ale o czym gadac z kims, kto nigdy nie poronil? Albo z kims, kto ma dziecko i przeszedl ciaze bez problemow? Mowilam tylko: dziekuje i tyle. Najlepiej mi sie rozmawialo z polozna tak naprawde. Wyjasnila wszystko i naprawde byla dla mnie bardzo kochana. Jeszcze mi powiedziala, ze bycie polozna, to nie tylko radosc, bo prawie polowa ciaz konczy sie poronieniem i czasem wraca do domu i jedyne czego chce to lampka wina. Ryczalam jej tam i przepraszalam, ze tak sie rozklejamStrasznie mi przykroTo musiało być ciężkie i nie wyobrażam sobie, jak było Ci ciężko. @Pat.Anna , dziękuję!
Ja też chciałabym powiedzieć jak najpóźniej, bo strasznie irytowały mnie telefony po stracie. Wiem, że wszyscy chcieli dobrze, ale ciągłe pytanie "jak się czuję" albo "czy czegoś mi nie trzeba" męczyły mnie. Może jestem dziwna, ale nie lubię tego po prostu.
Tak to prawda. W mojej bylej pracy na 10 ciaz 6 skonczylo sie poronieniem. W tym mojaja też dużo wsparcia dostałam po poronieniu. Od ludzi w pracy, sąsiadów. Okazało się że prawie każda znajoma dziewczyna ma poronienie za sobą. Przykre to
Dokładnie. Niestety kobietę po stracie zrozumie tylko kobieta, która przeszła to samo.Ja tak samo.. Albo mowienie “daj znac jak bedziesz chciala pogadac”. Ale o czym gadac z kims, kto nigdy nie poronil? Albo z kims, kto ma dziecko i przeszedl ciaze bez problemow? Mowilam tylko: dziekuje i tyle. Najlepiej mi sie rozmawialo z polozna tak naprawde. Wyjasnila wszystko i naprawde byla dla mnie bardzo kochana. Jeszcze mi powiedziala, ze bycie polozna, to nie tylko radosc, bo prawie polowa ciaz konczy sie poronieniem i czasem wraca do domu i jedyne czego chce to lampka wina. Ryczalam jej tam i przepraszalam, ze tak sie rozklejam![]()
Może homocysteinę, witaminę B12 i D3.Dziewczyny zbieram się do nowego cyklu : mam plan iść do labo 3 dc zrobić progesteron , prolaktyne i kwas foliowy coś jeszcze może mi się przydać ? Jakieś
PodpowiedZi? Bo monitoring normalnie będę w 13dc i chętnie bym dorzuciła do analizy swojej skromnej osoby dla lekarza :-)
Nie ma sensu oznaczać progesteronu w 3dc. On nic wtedy nie mówi. Lepiej oznaczyć 7 dpo. Prolaktyna w sumie tak samo, lepiej później. W 3dc mają sens badania tarczycy na przykład albo FSH I LH. Ja polecam zbadać wit d3 25-oh jeszczeDziewczyny zbieram się do nowego cyklu : mam plan iść do labo 3 dc zrobić progesteron , prolaktyne i kwas foliowy coś jeszcze może mi się przydać ? Jakieś
PodpowiedZi? Bo monitoring normalnie będę w 13dc i chętnie bym dorzuciła do analizy swojej skromnej osoby dla lekarza :-)