• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

To zrób test w takim razie jeszcze dzisiaj. My tu nic więcej nie wywróżymy
Dziś jestem do 19 w pracy i chyba wolę zrobić jutro rano ( chyba boje się wyniku albo raczej utraconej nadziejo która się pojawiła ) ale dam znać co wyszło 😉 plany był by poczekać aż Nina te 8 tygodni z testem ale dziś tak mnie zemdlilo że już zgłupiałam 🫣
 
reklama
Cześć wszystkim. Znalazłam to forum szukając pocieszenia po poronieniu w 8 tygodniu, na początku kwietnia. Z pierwszej ciąży mam zdrową 4-latkę więc nie przypuszczałam, że spotka mnie strata. Aczkolwiek od początku ciąży miałam dziwne odczucia, mimo tego że była wyczekana. W pierwszych dniach po pozytywnym teście pojawiły się plamienia więc byłam pewna, że to poronienie, jednak beta ładnie rosła więc się uspokoiłam. Później na wizycie był zarodek ale zbyt mały aby zobaczyć serduszko (późne owulacje), a 2 tygodnie później szok, bo serduszko biło zbyt wolno plus przyrost był o tydzień za mały. Na kolejnej wizycie z kolei wydawało się, że jest wszystko w porządku- maluch nadrobił z CRL o kilka dni i tętno 160 ud/min. Niestety 3 dni po tej wizycie dostałam lekkiego krwawienia i w szpitalu okazało się, że ciąża obumarła. Farmakologiczna indukcja zadziałała bardzo szybko. 17 dni po poronieniu miałam dodatni test owulacyjny i wszystkie objawy potwierdzające owulację, a w 30 dniu po poronieniu dostałam pierwszej miesiączki. Wszystkie badania z krwi mam w normie, wykluczona trombofilia , a badanie genetyczne kosmówki wykazało triploidię u dziecka. Teraz jestem w 14 dniu cyklu i zaczynamy starania, z wielką nadzieją że tym razem będzie dobrze ale też strachem jak nigdy wcześniej. Dobrze jest czytać historie ktore skończyły się pozytywnie
 
Cześć wszystkim. Znalazłam to forum szukając pocieszenia po poronieniu w 8 tygodniu, na początku kwietnia. Z pierwszej ciąży mam zdrową 4-latkę więc nie przypuszczałam, że spotka mnie strata. Aczkolwiek od początku ciąży miałam dziwne odczucia, mimo tego że była wyczekana. W pierwszych dniach po pozytywnym teście pojawiły się plamienia więc byłam pewna, że to poronienie, jednak beta ładnie rosła więc się uspokoiłam. Później na wizycie był zarodek ale zbyt mały aby zobaczyć serduszko (późne owulacje), a 2 tygodnie później szok, bo serduszko biło zbyt wolno plus przyrost był o tydzień za mały. Na kolejnej wizycie z kolei wydawało się, że jest wszystko w porządku- maluch nadrobił z CRL o kilka dni i tętno 160 ud/min. Niestety 3 dni po tej wizycie dostałam lekkiego krwawienia i w szpitalu okazało się, że ciąża obumarła. Farmakologiczna indukcja zadziałała bardzo szybko. 17 dni po poronieniu miałam dodatni test owulacyjny i wszystkie objawy potwierdzające owulację, a w 30 dniu po poronieniu dostałam pierwszej miesiączki. Wszystkie badania z krwi mam w normie, wykluczona trombofilia , a badanie genetyczne kosmówki wykazało triploidię u dziecka. Teraz jestem w 14 dniu cyklu i zaczynamy starania, z wielką nadzieją że tym razem będzie dobrze ale też strachem jak nigdy wcześniej. Dobrze jest czytać historie ktore skończyły się pozytywnie
Cześć, ja również po stracie w kwietniu. Dokładnie 3. ;( :( wyryta data w głowie :( moja 1 ciąża. Sklamię jesli powiem ze wyczekiwana, bo za 2 cyklem się udało po prostu, ale jak ujrzałam 2 kreski to się zakochałam. :( u mnie na wizytach nie było nqjpierw pęcherzyka bo za szybko, potem pęcherzyk był, ale bez zarodka.. i tak zostało 🫩😭 okazalo się puste jajo ehh. Łyżeczkowanie, 27 kwietnia była owulka, 9 maja okres... od tego cyklu się staramy ponownie. Trzymam za nas kciuki 🥰🫡✊🤞🤞🤞
 
Cześć, ja również po stracie w kwietniu. Dokładnie 3. ;( :( wyryta data w głowie :( moja 1 ciąża. Sklamię jesli powiem ze wyczekiwana, bo za 2 cyklem się udało po prostu, ale jak ujrzałam 2 kreski to się zakochałam. :( u mnie na wizytach nie było nqjpierw pęcherzyka bo za szybko, potem pęcherzyk był, ale bez zarodka.. i tak zostało 🫩😭 okazalo się puste jajo ehh. Łyżeczkowanie, 27 kwietnia była owulka, 9 maja okres... od tego cyklu się staramy ponownie. Trzymam za nas kciuki 🥰🫡✊🤞🤞🤞
Przykro mi, że przez to przychodzisz 😞 Ale widzę, że te wszystkie daty mamy prawie identyczne... trzymam kciuki żeby nam się udało ❤️
 
Eh największa jest ta obawa. Też się bardzo boje. Mam nadzieję że tym razem się wszystko uda. Będziemy w lipcu znów próbować. Przyjmuje dodatkowo suplemnety na owulację i będzie brać duphaston od pozytywnego testu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry