Lanselotka jeszcze nie miałam okazji, witam się serdecznie, przykro,że na takim forum, ale tu "jak w domu".
Aga Irl, wszystkiego naj dla Twojego Andrzeja, ależ on ma imprezowanie!
Szafirku, trzymam kciuki i myslę cały czas.
Aga AJ, rzeczywiście , nie zaglądam, a raczej zaglądam , a nie piszę, jakoś tak, odliczam do USG. Jak się czujesz w roli narzeczonej?
Edytko, tylko nie leniuszek, wypraszam sobie..ha ha, co racja to racja.
Kasiekk, słuszna racja, nic nie jest tak samo i nie zwiastuje niczego, ani objawy, ani ich brak. Ale umysł płata figle i się duma, prawda?
Zerknełam na karte skierowania do szpitala z 11 czerwca. Lekarz napisał, że według CRL ciążą 7,2 HBD, FHR nie stwierdza się. Wcześniej na to nie zwróciłam uwagi. Znaczy to po krótce, że ciąża obumarła w 7t2dc, o czym dowiedziałam się dwa tygodnie później. Dzis u Mnie 8t6dc..
Kochane koleżanki, ciężarówki, powiedzcie,czy po minięciu felernego tygodnia czujecie większy spokój wewnętrzny czy to tylko Ja panikuję?
W czerwcu dziś miałabym zabieg. Dokładnie ten czas, ten tydzień i dzień.
Przepraszam,że marudzę, szukam wsparcia, aby to jakoś przejść. W piątek USG.