slodziutka_e
Fanka BB :)
Witam się po południu ;-)
Pixelko uważam że Gabi ma rację u Ciebie Wiki naprawdę wyglada super. A co do jedzenia przy TV moja siostra siostrzenice tak karmi. Bo inaczej ma również z nią problemy jedzeniowe
Je tylko przy bajach w TV. Znaczy wtedy je nawet ze spokojem. Czekam na jutrzejsze USG 
Andzi kochana moja. Ciężko jest każdej z nas. Raz dołek raz dolina jak to któras z nas napisała obraz TATR! Piękne słowa. Buziam Cię i moja wiara mówi że w piątek mnie wyściskasz
;-)
Agula AJ więc już tęsknie... ja nie mam innego kontaktu z Toba jak z neta :-( WIęc juz tęsknie buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Also nie dziwie się że brzuszek był ogladany! Śliczny jest Alu.
A co do głupich zaczepek teściów... ehhh faktycznie książke można by na ten temat napisać. Ale jak widzę hormoniki ciążowe dają znać w postaci humorków 

Allaa rozumiem Cie doskonale. Jak tu się nie denerwować jak co dzień ktoś nowy do nas przychodzi. Ale Ty musisz starać się te myśli od siebie odganiać. Trzymam za Was mocno kciuki.
Kasiu (KAsiek) kochana co Ty mi tu mówisz i piszesz? Że nie wierzysz by usg było dla Was szczęśliwe
kochana zabraniam Ci tak mówić. Prosze....
Marzenko spanie?? Ojejjku jak dawno nie spałam tak długo
zazdroszczę hihihihi Więc i może w grudniu będzie Cię wiecej u nas kochana! Buziaczki wielkie dla Ciebie.
Pati gratuluję Ciociu!!!!!!!!!!! Wiele szczęścia dają takie posty!! Choć nawet tej dziewczynki nie znam a cieszę się jak głupia
;-)
Zmykam bo mąż czekaaaaaa
paaaaaaaaaa
Pixelko uważam że Gabi ma rację u Ciebie Wiki naprawdę wyglada super. A co do jedzenia przy TV moja siostra siostrzenice tak karmi. Bo inaczej ma również z nią problemy jedzeniowe
Je tylko przy bajach w TV. Znaczy wtedy je nawet ze spokojem. Czekam na jutrzejsze USG 
Andzi kochana moja. Ciężko jest każdej z nas. Raz dołek raz dolina jak to któras z nas napisała obraz TATR! Piękne słowa. Buziam Cię i moja wiara mówi że w piątek mnie wyściskasz
;-)
Agula AJ więc już tęsknie... ja nie mam innego kontaktu z Toba jak z neta :-( WIęc juz tęsknie buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Also nie dziwie się że brzuszek był ogladany! Śliczny jest Alu.

A co do głupich zaczepek teściów... ehhh faktycznie książke można by na ten temat napisać. Ale jak widzę hormoniki ciążowe dają znać w postaci humorków 

Allaa rozumiem Cie doskonale. Jak tu się nie denerwować jak co dzień ktoś nowy do nas przychodzi. Ale Ty musisz starać się te myśli od siebie odganiać. Trzymam za Was mocno kciuki.
Kasiu (KAsiek) kochana co Ty mi tu mówisz i piszesz? Że nie wierzysz by usg było dla Was szczęśliwe

kochana zabraniam Ci tak mówić. Prosze.... Marzenko spanie?? Ojejjku jak dawno nie spałam tak długo
zazdroszczę hihihihi Więc i może w grudniu będzie Cię wiecej u nas kochana! Buziaczki wielkie dla Ciebie. Pati gratuluję Ciociu!!!!!!!!!!! Wiele szczęścia dają takie posty!! Choć nawet tej dziewczynki nie znam a cieszę się jak głupia
;-)
Zmykam bo mąż czekaaaaaa
paaaaaaaaaa
........ "proszę pani...przykro mi...ale serce nie bije...ciąża obumarła....zarodek wielkości odp 10 tyg ciąży....przykro mi.....proszę nic nie pić nic nie jeść rano zrobimy pani jeszcze 1 usg dla potwierdzenia...i przed południem wykonamy zabieg wyłżeczkowania macicy...."zaprowadzono mnie na salę..dostałam relanium i nospe ale nie spałam do 4rano...płakałam...sms do męża...jego płacz przez telefon...o 6 pobudka i obok mojego łóżka 5 łóżek na których śliczne kobiety z dużymi brzuszkami tuż przed porodem....i nerwy....i płacz...obchud....kontrolne usg które potwierdziło poprzednie...zabieg....wybudzanie...było to w piątek 28.11.....a w sobotę miałam urodziny(29.11):-(po zabiegu krwawiłam ale do wieczora już mniej a rano w sobotę tylko troszkę brzuch mnie nie bolał...i wypis do domu...na wizytę kontrolną kazano mi sie zgłosić do swojego lekarza po 6 tyg po zabiegu...po 2 tyg mam sie zgłosić po wynik bad histopatologicznego dzidziusia...i od niedzieli prawie wogóle nie plamie tak minimalnie..troszkę śluzu różowego na wkładce...od wczoraj(poniedziałek 1.12)zaczęły mnie krzyże pobolewać...i przed chwilką zażyłam nospę forte ..i dostałam antybiotyk (na 5dni) żebym jakiegoś zakażenia nie dostała.. i dziś zaczęła mi się troszkę siara z piersi lać tak jak po porodzie(4 lata temu)...:-( jest mi tak źle i przykro że to właśnie mnie to spotkało!!!! boli mnie serce bo to dziecko miało być prezentem dla naszej córci...zaplanowaliśmy z mężem...za pierwszym razem się udało od początku zażywałam witaminy i kw.foliowy..uważałam na siebie..byłam od początku na L4.....więc dlaczego????