marlenko mam kontakt z lekarzem, pani doktor pracuje w bardzo dobrym szpitalu dziecięcym na pediatrii w Wawie i jest moją znajomą dobrą, to typowy rotawirus, mała pije sporo, jest w sumie wesoła a my mamy jeszcze 1-2 dni przebojów i powinno samo przejsc....w szpitalu jej tylko kroplówke dadzą, a to możemy jej załozyc sami w domu - mama pracuje w szpitalu dzieciecym a pani doktor do nas przyjdzie jak bedzie źle w ciagu 10 minut bo bardzo blisko mieszka, załozy jej wenflon i poczeka az płyn spłynie ale to dopiero jak bedzie źle, na razie na moje oko z mała jest dobrze....gorączki brak, nie jadła więc nie wymiotuje od wczorajszej nocy...dziś przezyjemy a jutro bedzie lepiej, nie jestem zwolenniczka szpitala, byłysmy z mała latem przze tydzień i yło okropnie, zamkniete w izolatce, mała mimo 40st rozsadzało i nie mogłam jej utrzymac w pokoju, jeździłam cały dzień po korytarzzu wózkiem, a ona najchetniej i tak siedziała w pokoju pielęgniarek a nie w łózku :-)