• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Sasetka ... ja o tarczycy i mieśniaku dowiedziałam sie jak juz byłam w ciązy ...
przed ciążą nie robilam zadnych badan , dlatego ze ciąża nie byłam planowana ... wpadka ...
i mam wyrzuty sumienia , bo przez moja nieodpowiedzialnośc i chwile przyjemnośc skazałam moje dziecko na śmierc nim sie narodziło ............ to mnie dobija ..... bo zaniedbałam .. nie sprawdzilam .... sama wydałam wyrok ...
co innego gdybym wiedziala o chorobach i planowała ciąże ... zawsze była bym uświadomiono o zagrożeniach i leczylabym to u specjalisty , najpierw doprowadzila bym siebie do porządku ...a tak
ucierpiało na tym dziecko , ktoremu nie dałam powiedziec do mnie "mamo"

ehhhh .........

No nie, kochana, tak to Ty nie mozesz myslec. Zabraniam!
Zobacz na mnie - ja wiedzialam doskonale co mi dolega, a pomimo to nie bylam w stanie zrobic nic wiecej zeby uratowac moje Malenstwo.
To zadne zaniedbanie, bo przeciez gdybys tylko cokolwiek podejrzewala, to na pewno zrobilabys wszystkie badania i rozpoczelabys leczenie.
Nie ma w tym ani odrobiny Twojej winy.
Ja tez sie obwinialam, ze to moj organizm zawiodl, bo przeciez Maluszek doskonale sie rozwijal, ale doszlam do wniosku ze to nie prowadzi do niczego dobrego. Zmartwien i tak nam nie brakuje, nie potrzeba dokladac dodatkowych.
 
reklama
Ozkane .......... to jest tak jakbyś nie lubiała truskawek a ktos wmawial Ci ze sa pyszne ....

poprostu nie czuje potrzeby.....

co do ile po ...... musisz dojśc do siebie ...... za wcześnie może spowodowac krwawienie od nowa i przede wszyskiem grozi zakażeniem .... macica musi sie troszke zregenerować .... mysle ze ok 4 tyg ....
może wiecej .....
 
Kartin powiem Ci,że ja też nie mam ochoty na baraszkowanie. I chyba wogóle na to za wcześnie jest. Chociaż przyznam, że zielona jestem w tym temacie, kiedy można współżyć po poronieniu. Między nami nie ma lodu, ale o przytulankach wcale nie myślę. Czyli tez jestem samolubna? To jest już nas dwie

Mi lekarz powiedzial ze z medycznego punktu widzenia nalezy poczekac do pierwszej @, ale psychicznie to juz kazda z nas inaczej do tego podchodzi.
 
Dziewczyny to chyba normalne że libido spada po stracie... mnie tez spadło i nie wróciło... mężowi tłumaczę że to hormony z ringa, ale sądzę że to jednak siedzi w głowie.
Nie samolubstwo, po prostu natura. Musimy się wygoić i fizycznie i psychicznie i już. Jedna się goi szybciej inna wolniej
 
Sasetka dziekuje za miłe słowa , ale jakos mnie to właśnie męzcy .....
gdybym zrobila podstawowe badania to bym wiedziala ze nie czas i miejsce na dzidzi....a ja nie zrobiłam nic ....
 
reklama
a wiesz jako pierwszy stworzony ... jest prototypem ... a z uwagi na dzisiejsze mrozy ... pewno im sie cos w główce zamroziło i styki nie dzialaja tak jak trzeba.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry