• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Mordoklejko nie ma się co dziwić że bardzo to przeżywasz, sądzę że my te które też straciłyśmy swoje maleństwa inaczej odbieramy każdą stratę nawet obcej osoby
Bo i nas spotkała podobna sytuacja i czujemy się w pewien sposób związane

Szkoda że dla niej 13 piątek jest naprawdę pechowym dniem, z tego co pamiętam moja znajoma też straciła 13-tego ale to był poniedziałek

Oj jakoś tak smutno mi się zrobiło i łezka mi się kręci
 
reklama
Aga Irlandia bardzo mi przykro, ale widzę że jesteś bardzo silna ja na drugi dzień po zabiegu byłam załamana a w tobie widze tyle siły tylko podziwiać ja jestem z natury słabą kobitką i szybko różne sytuacje w życiu mnie załamują
 
mirka jak lezalam w szpitalu to na sali lezalam jeszcze z trzema dziewczynami. 2 w ciazy nieplanowanej, i jedna dziewczyna + ja, mezatki z zaplanowana ciaza, po badaniach i juz po zabiegu...
przeciez dziewczyny zaliczaja wpadki bez badan, bez przygotowan zadnych. ach szkoda gadać. moja mama ma sasiadke która zaliczyla wpadke. nie chciala tego dziecka. robila w domu remont, sama przesuwala ciezkie meble, brala leki których nie powinna brac, palila papierosy i pila piwo przez cala ciaze i urodzila slicznego zdrowego chlopca.
 
aga ja równiez bardzo cie podziwiam. ja przelezalam prawie 3 tygodnie w szpitalu. mialam dwa zabiegi ale jak wrocilam do domu to przez tydzien nie wychodzilam z domu, z nikim nie rozmawialam tylko z mezem i mama. caly czas plakalam.
ale dobrze ze znajdujesz w sobie sily by znalezc przyczyne swych strat.
 
Aga kochanie, widzę, że nie trzeba Ciebie wspierać psychicznie, bo jesteś silna babka. Życzę Ci, zeby badania które będziecie robili pokazały Wam przyczynę, bo widze jak strasznie chcesz dać życie jeszcze jednemu dzieciaczkowi. Nie poddawaj sie, napewno będzie dobrze.
 
Aga faktycznie może po badaniach wszystko okaże sie dobrze i jednak spotkamy się po drugiej stronie... forum .....

to niesamowite co piszecie aż nasuwa się pytanie gdzie był lekarz...przecież to szpital....
ja swojego najtrafniej też nie wybrałam w szpitalu przed zabiegiem lekarz prowadzący powiedział że na pierwszym USG było już coś nie tak, a moja ginka tego nie zauważyła, za to stresowała mnie co chwila znajdując inne dolegliwości....
ale to gabinet w dodatku służba państwowa, lekarz do którego chciałam się dostać ma strasznie odległe terminy.... a ja chciałam sprawdzić czy wszystko w porządku .... na dobre mi to nie wyszło .... teraz będzie inaczej.
 
Cześć.Ja jak zwykle nie w temacie:zawstydzona/y: no ale duuuużo piszecie:-p
Może wiecie dziewczyny,co się z Jeżyk dzieje:confused::confused::confused: Bo przeglądam wstecz,ale chyba dawno jej nie było,mam nadzieję,że wszystko w porządku...
Pozdrawiam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry